30 lipca, 2008

Ireneusz Zjeżdżałka nie żyje

Właśnie dotarła do nas tragiczna wiadomość. Nie żyje Ireneusz Zjeżdżałka. Jeszcze niedawno korespondowaliśmy w sprawie wspólnego projektu, czekaliśmy na kolejne wpisy na jego blogu. Tymczasem nie ma już Irka. To wielka strata dla nas, dla polskiej fotografii, dla polskiej sztuki. Ciężko coś mądrego napisać w takiej chwili. Pamiętajmy o Irku...

25 lipca, 2008

Co słychać w sztuce polskiej?

Już za kilka tygodni otworzymy nowy sezon kulturalny. Tuż przed otwarciem nasze podsumowanie tego, co się dzieje aktualnie w sztuce polskiej. Nie przypadkowo podkreślamy role miast (tu jako ośrodków kulturalnych) jako, że w wielu przypadkach emanują one podobną energią i skupiają podobne propozycje artystyczne. Co słychać w sztuce polskiej?

1. Zmęczenie rzeczywistością w Warszawie i w Krakowie – Najbardziej widoczny i medialnie popularyzowany trend w sztuce polskiej (co prawda nie widać tego na obecnie trwającej wystawie Establishment). Przedstawiany jako opozycja do malarstwa realistycznego przełomu wieków i trochę jako worek opisujący to co się dzieje w młodej sztuce polskiej. Najbardziej widoczny w Warszawie (min. Borowski, Dunal, Śliwiński, Pawszak) i w Krakowie (Ziółkowski, Kowalski).

2. Brudna sztuka w Poznaniu i Zielonej Górze – jedno z najciekawszych „zjawisk” we współczesnej sztuce polskiej. Bardzo różnorodna grupa artystów z Poznania i Zielonej Góry pokazuje rzeczy o charakterystycznej, łatwo rozpoznawalnej urodzie. Urodzie alternatywnej do ogólnie rozumianego piękna sztuki. Koślawe rysunki i słowa, odpychające i posklejane z kawałków rzeźby, odpady podniesione do rangi dzieła sztuki. Chciałoby się rzec - Nie przenoście tych artystów do stolicy.

3. Streetart we Wrocławiu i w Gdańsku – nieprzypadkowo chyba wystawa „Artyści Zewnętrzni” odbywa się we Wrocławiu. To jedna z najciekawszych scen polskiego streetartu. Zaraz obok Gdańsk z m-city i Peterem Fussem i (tez nieprzypadkowo) siedzibą internetowego zerozer.

4. Boom galeryjny w Warszawie –Warszawa jest miejscem wyjątkowym, jeśli chodzi o raczkujący polski rynek sztuki. W ostatnim okresie tu powstało najwięcej nowych galerii komercyjnych i według informacji, jakie posiadamy bardzo dobrze radzą sobie finansowo na tym rynku. Zauważalna jest już grupa nowych osób kupujących sztukę najnowszą.

5. Cisza w Internecie – Od kilkunastu miesięcy nie pojawiła się żadna „nowa” inicjatywa dedykowana sztuce najnowszej w Internecie. Poza nielicznymi wyjątkami nie powstają nowe blogi, strony czy periodyki poświęcone sztuce. Czyżby stan obecny był zadawalający?

A co poza Polską i siecią?

6. Ciekawe zapowiadają się wystaw polskich artystów za granicą – przed nami jesienne wystawy Jakuba Juliana Ziółkowskiego w Hauser&Wirth w Zurychu (30 sierpnia-11 października), Piotra Janasa w Giti Nourbakhsch w Berlinie we wrześniu oraz Przemka Mateckiego w Hollybush Gardens w Londynie w październiku.

Artbazaar też zapowiada wzmożoną aktywność (tym razem poza siecią) w końcówce roku i kilka niespodzianek w nowym sezonie.

23 lipca, 2008

Nowy projekt Petera Fussa

W ubiegłym tygodniu we wrocławskim BWA otwarto wystawę, która może stać się wydarzeniem tego roku. „Artyści Zewnętrzni” to wystawa pokazująca pierwszą ligę polskiego streetartu i czołówkę europejskiej sceny sztuki ulicy. Samej wystawy jeszcze nie widzieliśmy, natomiast, jak wynika z doniesień prasowych, cała uwaga mediów skupiła się na pracy Petera Fussa „Who Killed Barack Obama?”.
Jest to bardzo mocna praca - z jednej strony odnosi się do historii Stanów Zjednoczonych i bieżącej polityki amerykańskiej (słynna wypowiedź Pani Clinton o tym, iż Barack Obama może stać się ofiarą zamachu terrorystycznego) a z drugiej zadaje pytania na temat konsekwencji głoszenia pewnych poglądów, kosztów własnych przekonań i walki na szczytach władzy.


Poprosiliśmy Petera o komentarz do tej pracy:

Artbazaar - Barack Obama, młody polityk niesie ze sobą dwa przesłania - nadzieja i zmiana. Czy "uśmiercając" Obamę chciałeś pokazać kres młodzieńczych wizji w polityce?

Fuss - Wybory w demokracji dają ludziom wiarę w możliwość realnego wpływania na politykę, władze ale jednocześnie ludzie maja świadomość ze polityka to brudna gra i politycy tacy jak Obama, czyli niosący nadzieje na zmianę zastanego porządku, są skazani na niepowodzenie. Myślenie, ze Obama zostanie zabity jest niemal powszechne pod każdą szerokością geograficzną.

A- Twoja praca jest bardzo mocna. Nie boisz się, że możesz uchylić drzwi "uśpionym demonom"?

F- Demony mieszkają w ludzkich głowach. Ta praca mówi głośno o tym o czym inni szepczą.

A - Docierają do Ciebie już jakieś opinie zza oceanu na temat tego projektu?

F - Tak i są różne: od wyrazów uznania po obelgi.


Na zdjęciach praca Petera Fussa, dzięki uprzejmości artysty i Galerii ZeroZer.


22 lipca, 2008

Teraz design?

Dom aukcyjny Christie’s też zaczyna stawiać na design. Właśnie ogłosił, że we wrześniu zorganizuje w Nowym Jorku pierwszą aukcję poświęconą designowi. Pojawią się na niej prace, meble i obiekty takich architektów i designerów, jak Zaha Hadid, Marc Newson, Ron Arad czy Shiro Kuramata.
To już drugi wielki dom aukcyjny, po Phillips de Pury, który zdecydował poświęcić osobne aukcje designowi. Do tej pory tego typu obiekty były sprzedawane wraz z tańszymi dziełami sztuki (prace na papierze, serigrafie czy prace mniej znanych artystów). Teraz te dwa światy oddzielono, co jest efektem coraz większej popularności designu. Design ma również swoje targi, Art Design, które odbywają się równolegle do Art Basel i Art Basel Miami Beach i cieszą się olbrzymią popularnością.
Na razie aukcja w Christie’s wygląda bardziej na testowanie rynku. Sprzedawanych będzie około 30 obiektów, a estymacja waha się od 1,2 do 1,7 miliona dolarów.
Również na polskich aukcjach, w domach aukcyjnych Desa Unicum oraz Rempex zaczęły się pojawiać pierwsze prace z zakresu design. Na razie jednak jest to bardzo, bardzo skromna propozycja.

18 lipca, 2008

Międzynarodowe Biennale Sztuki w Santa Fe

Już po raz siódmy w malowniczym miasteczku Santa Fe w Nowym Meksyku odbywa się międzynarodowe biennale sztuki (Santa Fe SITE). Tegoroczne zostało przygotowane przez Lanca Funga i zostało zatytułowane „Lucky Number Selen”. W dzisiejszej relacji VernissageTV będziemy mieli przyjemność zobaczyć rozmowę z Panią Laurą Heon, Dyrektor Santa Fe SITE. W tle rozmowy będzie można zobaczyć prace min. Zbyszka Rogalskiego i Michała Budnego.

Materiał video dzięki VernissageTV.

17 lipca, 2008

Younger than Jesus - triennale młodej sztuki w Nowym Jorku

Wiosną przyszłego roku Nowy Jork chce się stać centrum młodej sztuki na świecie. W otwartym w ubiegłym roku bardzo modnym The New Museum of Contemporary Art wiosną 2009 roku odbędzie się triennale młodej sztuki pod prowokacyjnym tytułem „Younger Than Jesus”. Czyli, jak łatwo możemy się domyślać, wezmą w nim udział artyści, którzy nie przekroczyli 33 roku życia.
Kuratorem triennale będzie dyrektor ds. wystaw specjalnych The New Museum, Massimiliano Gioni (teraz będzie kuratorem wystawy Pawła Althamera). Gioni zapowiada, że w triennale wezmą udział przedstawiciele tzw. „Generation Y”, czyli artyści urodzeni w okolicach 1980 roku. Kurator ma poważne ambicje – jak mówi, chce stworzyć „Facebook tej Generacji Y”. Ma mu w tym pomóc blisko 150 „informatorów” rozsianych na całym świecie, którzy mają donosić o ciekawych zjawiskach artystycznych w każdym zakątku globu. Nie wiadomo jeszcze, ilu artystów weźmie udział w tym triennale. Ale jedno jest pewne – udział w takim wydarzeniu w sercu światowego rynku sztuki na pewno nie pozwoli pozostać niezauważonym.

Jak wpłynie to na karierę m młodych artystów można prześledzić po losach uczestników dwóch innych dużych imprez nowojorskich – The Whitney Biennale (tylko sztuka amerykańska) oraz „Greater New York” w centrum sztuki nowoczesnej P.S. 1 na Brooklynie (tylko artyści tworzący w Nowym Jorku). Wielu uczestników ostatnich tych imprez na stałe zadomowiło się na amerykańskiej i międzynarodowej scenie artystycznej.

Na zdjęciu budynek The New Museum of Contemporary Art.

16 lipca, 2008

Na naszym radarze - Wojciech Bąkowski

W tym tygodniu kończy się wystawa Wojciecha Bąkowskiego „Idziesz ze mną? Gdzie? W dupę ciemną…” w warszawskiej galerii Leto. W karierze wielu artystów można znaleźć wydarzenie przełomowe. Naszym zdaniem w karierze Wojciecha Bąkowskiego takim wydarzeniem może być właśnie ta wystawa, szczególnie w połączeniu z prezentacja prac Wojtka na wystawie „Establishment” w Zamku Ujazdowskim.


Nie popełnijcie błędu poznawania prac Wojtka za pomocą reprodukcji (internetu czy publikacji prasowych), jego rysunki na kliszy a w szczególności filmy tworzone niebieskim markerem na taśmie filmowej, trzeba zobaczyć na żywo. Dopiero wtedy będziemy docenić jego poetyckie historie – historie konfliktów militarnych, spotkań towarzyskich czy codziennych czynności życiowych. A jak do tego dołożymy beznamiętny głos opowiadający surrealistyczne historie – to „będziemy trafieni”.Twórczość Bąkowskiego nawiązuje do najlepszych polskich tradycji awangardowego filmu animowanego, w szczególności do filmów „non-camera” Juliana Antonisza. Artysta jest liderem grupy muzycznej KOT, współtworzy też grupę artystyczną PENERSTWO. Współpracuje z Galerią Leto w Warszawie.


Na zdjęciach skany prac „"Zaczaruję cię kwiatami" i „Idę do budy"– akwarela i rysunek na taśmie filmowej 35mm. Dzięki uprzejmości Galerii Leto.

14 lipca, 2008

Z półki kolekcjonera - The Adventures of Darius and Downey

Sezon wakacyjny i deszczowa aura sprzyja dokończeniu zaległych lektur. Tym razem na półkę trafiła jedna z pierwszych publikacji na temat streetartu – „The Adventures of Darius and Downey: and other true tales of street art, as told to Ed Zipco”.

Książka ta jest publikacją wyjątkową gdyż opisuje zjawisko streetartu nie przy pomocy tekstów krytyków czy historyków sztuki ale jest zapisem „przygód” dwóch amerykańskich artystów Dariusa (Leon Reid) i Downeya (Brad Downey) spisanych przez uczestnika wielu ich miejskich eskapad Eda Zipco.

„Przygody” artystów to oczywiście realizowane w mieście projekty artystyczne – obserwacja miejsca gdzie powstanie mural, „organizacja” sprzętu (drabiny), ubrań i farb oraz sama realizacja projektu. Większość z prac duetu powstała na Brooklynie w Nowym Yorku i stamtąd pochodzi większość relacji.

Książka nie jest napisana łatwym językiem i pomimo atrakcyjnego tytułu nie czyta się tego jak książki przygodowej, ale jej niewątpliwym walorem jest autentyczny zapis procesu powstawania sztuki ulicy, wklejania w tkankę miejską przeróżnych przedziwnych projektów artystycznych. Godne uwagi.

09 lipca, 2008

Londyńska The Saatchi Gallery zostanie otwarta 9 października

Już wiadomo – 9 października, na tydzień przed rozpoczęciem targów Frieze, Charles Saatchi otworzy w końcu swoją galerię (nazwaną po prostu “The Saatchi Gallery”) na King’s Road w londyńskiej dzielnicy Chelse’a. Tutaj można obejrzeć wizualizację galerii.
Oczywiście, tak jak przewidywano, pierwsza wystawa będzie poświęcona współczesnej sztuce chińskiej. Jako stary marketingowiec Saatchi wie, jak ją zatytułować. Tytuł to “The Revolution Continues: New Art From China”. Na wystawie pokazane zostaną prace 30 artystów. Pełną listę tej “30” zobacz tutaj.


Saatchi miał już raz galerię w Londynie – na South Bank nad Tamizą, w dawnym ratuszu miejskim. Tam właśnie odbyła się słynna, składająca się z kilku części wystawa „The Triumph of Painting”, tam wystawiali YBA. Łącznie Saatchi pokazał w swojej poprzedniej galerii ponad 150 czołowych artystów świata. Wstęp do poprzedniej galerii Saatchiego kosztował 8,5 funta.
Teraz będzie on darmowy, dzięki porozumieniu kolekcjonera z domem aukcyjnym Phillips de Pury, który pokryje część kosztów funkcjonowania galerii. Saatchi spodziewa się, że dzięki temu zabiegowi galerię, położoną w południowo-zachodnim Londynie (niedaleko słynnej „zakupowej” ulicy King’s Road) odwiedzać będzie od 600 tysięcy do miliona turystów rocznie.
Na zdjęciu: Zhang Xiaogang, A Big Family, 1995; dzięki uprzejmości The Saatchi Gallery

08 lipca, 2008

Z półki kolekcjonera- First works by 362 Artists

Polecamy bardzo przyjemną i nie absorbującą lekturę na ciepłe letnie wieczory „First works by 362 Artist”. Autorzy tego opracowania poprosili szerokie grono artystów o przedstawienie swoich pierwszych prac, przy czym pierwsza praca mogła być interpretowana jako ich pierwsze wykonane dzieło sztuki lub jako pierwsza praca, którą uznają za przełomową w ich twórczości (ta interpretacja zdecydowanie przeważa w książce).


Prezentację swoich numerów 1 rozpoczyna polska artystka Magdalena Abakanowicz z historią korpusów jakie zaczęła tworzyć w latach 70tych. Wśród polskich akcentów jest też Mirosław Bałka, który za swoją pierwszą pracę uznaje rzeźbę Stańczyka jaką wykonał na czwartym roku studiów w ASP w Warszawie.

W książce można znaleźć wiele znakomitych historii wielu znanych artystów – Takashi Murakami wspomina jak powstał jego Mr. DOB, Elizabeth Peyton wspomina swój pierwszy portret, rysunek młodego Napoleona Bonaparte a Maurizio Cattelan nie wymienia swojej pierwszej pracy, wspomina za to swoje dzieciństwo i wielogodzinne obserwowanie morskich fal u wybrzeży Korsyki…

No.1: First Works of 362 Artists
Francesca Richter

D.A.P./Distributed Art Publishers

04 lipca, 2008

Wiktor Pińczuk trafił do pierwszej "dziesiątki" kolekcjonerów w 2008 roku według ARTNews

Miesięcznik ARTNews ogłosił swoją doroczną listę 200 największych kolekcjonerów sztuki na świecie. Na liście tej nie ma rozgraniczenia między kolekcjonerami sztuki dawnej i najnowszej, między kolekcjonerami instalacji a ceramiki japońskiej, między zbieraczami malarstwa a fotografii.
Jak zawsze też w szczególny sposób uhoronowano dziesięcioro najważniejszych w 2008 roku kolekcjonerów według ARTNews. Po raz pierwszy do „dziesiątki” trafił kolekcjoner z Europy Wschodniej – Ukrainiec Wiktor Pińczuk, zięć byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy. W Polsce znany on jest głównie ze sponsorowania fundacji też byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, natomiast na światowym rynku sztuki Pińczuk uchodzi za wielkiego kolekcjonera Jeffa Koonsa.
Do dziesiątki trafił też meksykański multimilioner z branży telekomunikacyjnej Carlos Slim Helu zbierający sztukę pre-kolumbijską oraz współczesną, a także szejk Ali al-Thani, który ostatnio wsławił się zakupem prac Marka Rothki, Damiena Hirsta i Francisa Bacona. Poza tym pozostali kolekcjonerzy są doskonale znani: Edythe i Eli Broad – kolekcjonerzy z Los Angeles; Steven Cohen – twórca i współwłaściciel jednego z największych funduszy hedżingowych - SAC Capital Partners, kolekcjoner sztuki współczesnej; Marie-Josee iHenry Kravis – to też świat funduszy hedżingowych – tym razem firma Kohlberg Kravis Roberts & Co. Henry Kravis jest członkiem rady domu aukcyjnego Sotheby’s, Marie-Josee i Henry Kravis to wielcy kolekcjonerzy sztuki impresjonistów; Jo Carole i Ronald S. Lauder – członkowie „kosmetycznej” rodziny Lauderów, założyciele Neue Galerie w Nowym Jorku, zajmującej się nowoczesną sztuką austriacką i niemiecką. Wielcy kolekcjonerzy Klimta i Schielego; Francois Pinault –właściciel grupy inwestycyjnej PPR, właściciela m.in. takich marek jak Gucci, Samsonie, Converse, Puma czy domu aukcyjnego Christie’s. W weneckim Palazzo Grassi jest wystawiana jego kolekcja sztuki współczesnej; Mitchell Rales – od końca lat 70. firmę inwestycyjną. Zbudował własne muzeum Glenstone, które można zwiedzić tylko za zaproszeniem. W muzeum wiszą prace m.in. de Kooninga, Pollocka, Warhola i Matisse’a;Z „dziesiątki” wypadli w tym roku: Charles Saatchi, urodzony w Rumunii izraelski kolekcjoner Sammy Ofer oraz Helen i Charles Schwab.
Na liście 200 także dużo przetasowań. Pojawił się między innymi Roman Abramowicz (na którym była skupiona uwaga tabloidów podczas targów Art Basel w czerwcu), artysta Damien Hirst (również kolekcjoner), meksykański kolekcjoner sztuki najnowszej Eugenio Lopez Alonso.
Dalej są też takie postacie jak współtwórca imperium Microsoftu, Paul Allen, pisarz Michael Crichton, Helene i Bernar Arnault czy Frieder Burda. Są też znani nam kolekcjonerzy europejscy i amerykański, w których kolekcjach jest sztuka polska: Susan i Michael Hort, Mera i Don Rubel, Anita i Poju Zabludowicz, Agnes i Karlheinz Essl, Monique i Max Burger czy Christian Boros.
Pełna lista jest dostępna tutaj. A jak ktoś chce sobie porównać z ubiegłym rokiem, to tutaj jest lista za 2007 rok. Zapraszamy do lektury.

02 lipca, 2008

Sporo o sztuce w najnowszych Kresach

Ukazał się nowy numer Kwartalnika Literackiego "Kresy" (2008, nr 1-2). Oprócz literatury można w nim znaleźć materiały poświecone sztuce.

O tym, co nowego wydarzyło się w polskiej sztuce po 2000 roku rozmawiają Joanna Mytkowska - dyrektor warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Jarosław Suchan - dyrektor Muzeum Sztuki w Łodzi oraz Hanna Wróblewska - wicedyrektor warszawskiej Zachęty

Magdalena Ujma pisze o instytucjach i o tematach obecnych (i przemilczanych) w dyskusjach o sztuce

Kuba Szreder zajmuje się problemem sztuki zaangażowanej po 2000 roku

Jan Gryka i Anna Nawrot patrzą na zmiany po 2000 roku z perspektywy prowadzonej przez nich lubelskiej Galerii Biała

Na koniec recenzja z "Nowych zjawisk w sztuce polskiej po 2000".

Sporo o sztuce jak na kwartalnik Literacki. Polecamy.

01 lipca, 2008

Kathrin Rhomberg kuratorką 6. Berlin Biennale

Znamy już kuratora następnego, szóstego już Berlin Biennale. Następczynią Adama Szymczyka i Eleny Filipovic będzie Austriaczka Kathrin Rhomberg. Jest ona doskonale znanym kuratorem, współtwórczynią projektu Tranzit. Miesiąc temu uczestniczyła w konferencji Transkultura – sztuka a płynna rzeczywistość XXI wieku, organizowanej w Krakowie. Wraz z Francesco Bonamim, Ole Boumanem i Marią Hlavajową była kuratorem trzecich Manifesta w Ljubljanie. Była też kuratorem Secession w Wiedniu.
Szóste Berlin Biennale odbędzie się w stolicy Niemiec wiosną 2010 roku.

30 czerwca, 2008

"Palące dziewczyny" - nowy rekord cenowy prac Wilhelma Sasnala

229.250 funtów, czyli 456 tysięcy dolarów czyli 970 tysięcy złotych – tyle kosztował tryptyk „Palące Dziewczyny (Anka, Dominika oraz Peaches)” z 2001 roku Wilhelma Sasnala na niedzielnej aukcji w Philips de Pury w Londynie. To rekord cenowy prac tego artysty (w dolarach i euro – w złotych nie, bo nasza waluta zdecydowanie się wzmocniła wobec walut zachodnich). Dotychczasowych rekord to 396 tysięcy dolarów (czyli ówcześnie prawie 1,1 miliona złotych), zapłacone w maju ubiegłego roku na aukcji w nowojorskim Christie’s za obraz „Samoloty”.
Zarówno „Palące dziewczyny”, jak i „Samoloty” pochodziły z kolekcji znanego kolekcjonera i handlarza sztuką Charlesa Saatchiego. Obie te prace były wyjątkowe – znane i cenione przez kolekcjonerów na całym świecie. Nie da się ukryć, że pod względem artystycznym „Palące dziewczyny” to prace dużo dojrzalsze, cenione również przez artystę (czytaj o tym w wywiadzie Wilhelma Sasnala dla ArtBazaar z ubiegłego roku).


Dlatego tryptyk zdecydowanie przekroczył estymację założoną przez dom aukcyjny na poziomie 80-120 tysięcy funtów. Z naszych informacji wynika, że do udziału w licytacji prac Sasnala szykowali się również kolekcjonerzy z Polski. Nie wiemy jednak, kto zwyciężył w tej aukcji. Trzeba też powiedzieć, że prace Sasnala ustanowiły swój nowy rekord cenowy na bardzo słabej aukcji – wiele prac, w tym olbrzymia instalacja Paula McCarthy’ego, nie sprzedało się. Łącznie sprzedano prace za mniejszą sumę niż dolna granica estymacji wszystkich prac.
A przykład „Palących dziewczyn” pokazuje, że prace wybitne są w stanie zainteresować kolekcjonerów nawet na słabszej aukcji w trudnych, kryzysowych czasach.
Z tej trójki sprzedanych obrazów najbardziej znany i ceniony, również przez samego artystę, jest portret Anki, żony Sasnala, palącej papierosa (po prawej u góry). Namalowany lekko z tyłu, lekko z boku, tak, że widzimy tylko część twarzy zasłoniętej włosami. Obraz ten jest znany dzięki temu, że trafił na okładkę katalogu wystawy polskiego artysty w Van AbbeMuseum. Również dwa pozostałe obrazy palących dziewczyn, Dominiki (po lewej) oraz wokalistki Peaches (na dole) były pokazane na wystawie w holenderskim muzeum.
Jutro na aukcji w innym londyńskim domu aukcyjnym - Christie’s oferowany będzie inny obraz Sasnala, z serii „muzycznej” – zatytułowany „Hands”. Obraz o wymiarach 190x190 cm był pokazywany na solowych wystawach Sasnala w Zurychu i Muensterze, Jego estymacja to 50-70 tysięcy funtów (czyli 215-300 tysięcy złotych).

Na zdjęciu: Wilhem Sasnal, Girls Smoking (Anka, Dominika, Peaches), 2001

27 czerwca, 2008

Basquiat ze ściany studia nagraniowego U2 do kupienia na aukcji w Londynie

To już ostatnie aukcje przed wakacjami. Seria bardzo udanych licytacji w Nowym Jorku oraz duże zakupy na Art Basel sprawiły, że rynek aukcyjny z nadzieją patrzy w przyszłość. W miejsce amerykańskich kolekcjonerów, wystraszonym słabym dolarem pojawili się nowi klienci, w szczególności z Rosji, a w szczególności Roman Abramowicz. W Londynie mieszka wyjątkowo dużo Rosjan, dlatego też trzy wielkie domy aukcyjne przywiozły do stolicy Wielkiej Brytanii wszystko co mają najlepszego.

O pracy Wilhelma Sasnala na aukcji w domu aukcyjnym Phillips de Pury na aukcji 29 czerwca już wspominałem. Oprócz tej pracy na pewno ciekawa będzie sprzedaż olbrzymiej, ruszającej się instalacji „Bunk House” Paula McCarthy (estymacja 1,5-2 miliony funtów), będącej w 1996 roku częścią wystawy „Yaa-Hoo Town" na temat brutalności na amerykańskim Dzikim Zachodzie. Praca ta była przez jakiś czas w kolekcji Flicka. W Phillips będą również do kupienia prace takich artystów jak Damien Hirst, Lucio Fontana, Luc Tuymans. Ciekawostką będzie też sprzedaż na głownej aukcji prac artystów sztuki ulicy: Banksy’ego i Faile.
Jednak tak naprawdę oczy kolekcjonerów będą zwrócone na dwa wielkie domy aukcyjne: Christie’s i Sotheby’s, które walczą o palmę pierwszeństwa na rynku. Oba przygotowały na aukcję arcydzieła, jak również bardzo dobre prace z ciekawą historią.

Oczywiście oba domy aukcyjne sprzedają na aukcji prace Francisa Bacona. Sotheby’s (aukcja 1 lipca) wyjątkowo ciekawy, niewielki obraz „Study for Head of George Dyer” z 1967 roku, przedstawiający portret wieloletniego partnera Bacona. Obraz ten pozostawał w jednych rękach od momentu zakupu w 1967 roku w galerii Marlborough. Teraz ma estymację powyżej 8 milionów funtów.

Z kolei Christie’s (aukcja 30 czerwca) sprzedawać będzie tryptyk „Three Studies for a Self Portrait”, namalowany przez Bacona w Paryżu w 1975 roku. Jest to pierwszy z serii ciemnych, brutalnie malowanych autoportretów artysty malowanych po śmierci Dyera. Też ta seria pozostawała u jednego kolekcjonera, a na dodatek nigdy nie była pokazywana publicznie. Teraz estymacja tego tryptyku jest powyżej 10 milionów funtów.

Christie’s zaoferuje też pracę innej wielkiej gwiazdy – Luciena Freuda. „Naked Portrait with Reflection” to stosunkowo nowa praca, namalowana w 1998 roku, wielokrotnie pokazywana, choćby na retrospektywie artysty w Tate Britain w 2002 roku. Estymacja tej pracy to 10-15 milionów funtów.

W Christie’s będzie też do kupienia jedna z najlepszych praca Jeffa Koonsa – „Balloon Flower (Magenta)” 1995/2000. Pochodząca z amerykańskiej kolekcji praca jest obecnie do zobaczenia na ST. Jame’s Square w Londynie. Jak się domyślam, robi piorunujące wrażenie. Cena tej pracy zresztą też – dom aukcyjny spodziewa się uzyskać między 10 a 15 milionów funtów.

Bardzo ciekawą historię ma obraz „Untitled (Pecho/Oreja)” namalowany w latach 1982/83 przez Jeana-Michela Basquiata. Obraz bowiem pochodzi z kolekcji…irlandzkiej grupy rockowej U2. Został wypatrzony przez basistę U2 Adama Claytona w Robert Miller Gallery w Nowym Jorku w 1989 roku, na obraz zrzucili się wszyscy członkowie zespołu i wisiał on w studiu nagraniowym grupy w Dublinie. Teraz U2 go sprzedaje, a praca ma estymację 4-6 milionów funtów.

26 czerwca, 2008

Słynne "Palące dziewczyny" Sasnala na aukcji


Jedne z najlepszych prac Wilhelma Sasnala, będące do tej pory w rękach Charlesa Saatchi, „palące dziewczyny (Anka, Dominika oraz Peaches)” będą do kupienia na najbliższej aukcji w Philips de Pury w Londynie 29 czerwca. „Dziewczyny” to trzy prace o wymiarach 33x33 cm każda.
Z tej trójki najbardziej znany i ceniony, również przez samego artystę, jest portret Anki, żony Sasnala, palącej papierosa. Namalowany lekko z tyłu, lekko z boku, tak, że widzimy tylko część twarzy zasłoniętej włosami. Wili mówił nam o tym obrazie w wywiadzie w ubiegłym roku: „Jest ten obraz, który jest u Saatchiego – z Anką od tyłu. Jak go namalowałem, nie wiedziałem, że coś się zmieniło. Teraz wiem, że COŚ SIĘ ZMIENIŁO. Tego obrazu bym dziś nie sprzedał”.
Obraz ten jest również znany dzięki temu, że trafił na okładkę katalogu wystawy polskiego artysty w Van AbbeMuseum.

Również dwa pozostałe obrazy palących dziewczyn, Dominiki oraz wokalistki Peaches były pokazane na wystawie w holenderskim muzeum. Wszystkie trzy obrazy powstały w 2001 roku i jak już wspomniałem, miał je znany brytyjski kolekcjoner, Charles Saatchi, znany ze spekulacji dziełami sztuki. Tak też się dzieje z pracami Sasnala, regularnie sprzedawanymi przez Saatchiego za pośrednictwem domu aukcyjnego Phillips de Pury. Teraz Saatchi sprzedaje „perłę w koronie”, jeśli chodzi o jego prace Sasnala. Estymacja tych prac (sprzedawanych razem) jest wysoka (80-120 tysięcy funtów czyli 340-510 tysięcy PLN), ale można się spodziewać naprawdę ostrej licytacji o te obrazy. Bo naprawdę warto. Aukcja (Contemporary Art. Evening Sale) odbędzie się w londyńskiej siedzibie Phillips 29 czerwca.
Na innej aukcji w Londynie, w domu aukcyjnym Christie’s oferowany będzie inny obraz Sasnala, z serii „muzycznej” – zatytułowany „Hands”. Obraz o wymiarach 190x190 cm, był pokazywany na solowych wystawach Sasnala w Zurychu i munsterze, a kupiony został przez obecnego właściciela z warszawskiej Fundacji Galerii Foksal. Jego estymacja to 50-70 tysięcy funtów (czyli 215-300 tysięcy złotych).

Z polskich akcentów warto również wspomnieć o trzech wczesnych fotografiach Piotra Uklańskiego, sprzedanych na „dziennej” aukcji w Phillips de Pury. Te fotografie, pochodzące z lat 1997-1998 mają estymacje 3-5 tysięcy funtów (dwie fotografie z serii „Tiger, bursting” i „Pani-Keyhole” ed. 10) oraz 10-15 tysięcy funtów za fotografię „Bubbles” ed.5.

Więcej o kończących sezon wiosenny londyńskich aukcjach w następnej informacji.

Na zdjęciach: Wilhem Sasnal, Girl Smoking (Anka, Dominika, Peaches), 2001; Wilhelm Sasnal, Untitled (Hands), 2002; Piotr Uklański, Untitled (Pani-Keyhole), 1997.

24 czerwca, 2008

Komiks w Pompidou

Dla wszystkich wątpiących i niewierzących czy też czekających na oficjalne potwierdzenie była to dobra wiadomość. Komiks to też Sztuka a historie obrazkowe mogą znaleźć stałe miejsce w kolekcjach sztuki najnowszej. Pierwszą instytucją, która włączyła na stałe do swojej kolekcji plansze komiksową zostało Centrum Pompidou w Paryżu. Wydarzenie to miało miejsce w maju tego roku a pierwszym komiksowym bohaterem został Tintin autorstwa belgijskiego artysty Herge (prawdziwe nazwisko Georges Remi).

Czarno biały rysunek (u nas na zdjęciu jego kolorowa wersja) był darem od żony artysty i pochodzi z albumu wydanego w 1956 roku. O tym, że nie było to jednorazowe „wydarzenie” świadczy komentarz kuratora muzeum Pompidou Pana Benoit Peers’a, który stwierdził, iż „prawdopodobnie otworzy to drogę do podobnych zakupów w przyszłości”.


Jednak nie będzie to łatwe zadanie. Komiks cały czas „walczy” o uznanie jako równoprawne medium do literatury i pomimo wielu znaczących osiągnięć, jak przyznanie specjalnej nagrody Pulitzera w 1992 roku dla powieści graficznej „Maus” cały czas jest uznawany za jej mniej „poważnego” brata. Ten sam „problem” walki o uznanie komiks będzie musiał prowadzić na polu sztuk wizualnych i włączenie Tintina do kolekcji Pompidou jest tylko jedną z wygranych bitew.
Jeśli chodzi o rynek oryginalnych plansz komiksowych to jest to w pełni rozwinięty rynek w krajach takich jak Stany Zjednoczone, Francja czy Belgia, jednak rynek osobny od rynku handlu sztuką współczesną. Kolekcjonerzy plansz komiksowych i sztuki współczesnej to dwie odrębne i raczej hermetyczne grupy. Tak samo wyraźne jest rozdzielenie instytucji związanych ze sztuką i komiksem takich jak galerie czy muzea.


Polski rynek plansz komiksowych to rynek w początkowym stadium rozwoju. Nie ma tradycji handlu oryginałami plansz, nie ma pośredników (galerii, sklepów) które profesjonalnie by się tym tematem zajęły. Istnieją oczywiście pojedyncze transakcje kupna i sprzedaży i próby „testowania” rynku poprzez nieliczne aukcje charytatywne i wystawy oryginałów plansz jak na przykład wystawa projektów Jerzego Skarżyńskiego (autora takich komiksów jak „Fantomas” czy „Janosik”) w Galerii Nautilus w Krakowie.

23 czerwca, 2008

Hirst planuje aukcję swoich prac w Sotheby's

Damien Hirst planuje sprzedać prace z ostatnich dwóch lat na specjalnej aukcji zatytułowanej „Beautiful Inside My Head Forever” we wrześniu w londyńskim domu aukcyjnym Sotheby’s. Będzie to już druga tego typu aukcja prac Hirsta, po tym, jak w październiku 2004 roku sprzedał na aukcji „wyposażenie” swojej słynnej restauracji Pharmacy. Wtedy Hirst sprzedał wszystkie 168 prac za astronomiczną ówcześnie sumę 11,1 miliona funtów, przy estymaci jedynie 3,5-4,9 miliona funtów.
Dziś ceny prac Hirsta urosły tak bardzo, że jedna tylko praca „The Golden Calf” przedstawiająca byka ze złotą koroną, złotymi rogami, pływającego w formalinie w akwarium ze złotymi ramkami (na zdjęciu za Hirstem), ma estymację 8-12 milionów funtów (34-40 milionów PLN). Będą też inne prace powstałe w ostatnich dwóch latach – instalacje, obrazy, szafki i rysunki, jednak na razie Sotheby’s nie ujawnia szczegółowej listy. Aukcja odbędzie się po wakacjach, 15 i 16 września.
Nie wiadomo też, w jaki dbający o finanse artysta dogadał się z domem aukcyjnym. Specjaliści przypuszczają, że Sotheby’s nie pobierze od Hirsta żadnych opłat zadowalając się premium (według nowych stawek od 12 do 25 % w zależności od przedziału cenowego pracy) płaconym przez kupujących. Hirst otrzymuje od swoich galerzystów 70% ceny sprzedanych prac, zamiast standardowych 50%.
Jednak brytyjski artysta bardzo lubi aukcje, na których jego prace osiągają rekordowe ceny. „To bardzo demokratyczna forma sprzedaży sztuki” – pisze Hirst w komunikacie opublikowanym przy okazji informacji o aukcji. „Wydaje się, że to naturalna droga rozwoju rynku sztuki” – dodaje. Ciekawe, czy będzie miał rację.

20 czerwca, 2008

Kamil Strudziński na Świeżo Malowanym

Kamil Strudziński jest studentem ASP w Poznaniu na wydziale Komunikacji Multimedialnej. Prezentowane u nas prace pochodzą z przygotowywanej wystawy dyplomowej Kamila. Zdjęcia należą do cyklu"Prześwit".

Prześwit to dawka światła, która pojawia się w ciemności i skupia uwagę. Jego chwilowość i selektywność ukrywa w pustce to, co jest„przed" i „dalej".W prześwicie odkrywamy, że pustka jest pełna…treści. Pustka to brak szczęścia. „Prześwit" za pomocą zwykłych zdarzeń i portretów opowiada ozagubieniu i jego formach.

Zapraszamy na szerszą prezentacje do Świeżo Malowanego.

19 czerwca, 2008

YBA ponownie organizują wystawę, jak 20 lat temu

Po 20 latach artystki i artyści, którzy brali udział w legendarnej już wystawie „Freeze” w londyńskich dokach, która zapoczątkowała ruch artystyczny nazwany później YBA (Young British Artists), ponownie spotkają się na wystawie w stolicy Wielkiej Brytanii, donosi angielski „The Guradian”.
W wystawie „Freeze 20” w Hospital Club w Londynie weźmie udział 16 artystek i artystów, którzy w 1988 roku wystawą „Freeze” rozpoczynali swoją wielką artystyczną karierę. Dwie prace – instalacja Anyi Gallaccio (która rozlała na podłodze ciekły ołów) oraz rysunek Stephena Parka – to te same prace, które zostały pokazane 20 lat temu w Docklands. Oprócz nich będą też inne, historyczne prace YBA, choć już nie z tej historycznej wystawy.
Na wystawie w Hospital Club znaleźć będzie można prace Mata Collishawa, Gary Hume, Angusa Fairhursta, Michaela Landy oraz Sarah Lucas i Fiony Rae. Nad wszystkim będzie królował pierwsza „formalinowa” praca Damiena Hirsta, który jako pierwszą zakonserwował w formalinie rybę. Należy pamiętać, że to właśnie Hirst zorganizował wystawę 20 lat temu.
Oprócz prac będzie można przy wejściu na wystawę zobaczyć archiwalne filmy, gazety czy muzykę sprzed 20 lat. Mimo tego kurator wystawy Duncan Cargill zaprzecza, że ma ona być nostalgicznym wspomnieniem tego, co wydarzyło się 20 lat temu .
„Chodzi o pokazanie, jaki wpływ na sztukę miała ta wystawa” – mówi Cargill.


Na zdjęciu: Anya Gallacio przy pracy „Red on Green” w 1992 roku.

18 czerwca, 2008

Heppen Transfer – nowa galeria w Warszawie

W przyszły czwartek miano najmłodszej galerii w Warszawie przejdzie na Heppen Transfer. Wtedy bowiem będzie miało miejsce oficjalne otwarcie galerii połączone z wernisażem wystawy przygotowanej przez Agatę Chinowską. Na inauguracyjnej wystawie będzie można zobaczyć prace Bruno Althamera, Agaty Biskup, Bartosza Muchy i Galerii Rusz.

Według informacji, jakie uzyskaliśmy - działalność galerii będzie się koncentrować na promocji i przygotowywaniu wystaw artystów z Europy Środkowo-Wschodniej. W pierwszym roku działalności galeria planuje min. wystawy artystów ze Słowacji i Węgier.

Życzymy powodzenia.

Heppen Transfer
ul. Wilcza 29a m. 12 , V piętro (przy Marszałkowskiej)
00-544 Warszawa
www.heppentransfer.art.pl

16 czerwca, 2008

Just Painted – od dzisiaj Świeżo Malowane po angielsku

Dzisiaj startujemy z angielską wersją Świeżo Malowanego. Dzięki wielkiej, bezinteresownej pomocy jednej z naszych czytelniczek - Agnieszki Wąsowskiej sukcesywnie będziemy tłumaczyć wszystkie teksty i biografie artystów, jakie do tej pory ukazały się na tej stronie.

Zaczynamy, tak jak w polskiej wersji od rozmowy Oli Urbańskiej ze Sławkiem Pawszakiem.

13 czerwca, 2008

Kolejny wzrost marży dla kupujących w domach aukcyjnych Sotheby’s and Christies

Od 2 czerwca kolekcjonerzy czy też inwestorzy korzystający z usług domów aukcyjnych Sotheby’s i Christies w Stanach Zjednoczonych muszą się liczyć ze wzrostem marży, jaką będą musieli zapłacić dla tych domów aukcyjnych.

Marża na zakupy do 50 tys usd wynosi teraz 25%
Marża na zakupy od 50 tys do 1 mln usd wynosi 20%
Marża na zakupy powyżej 1 mln usd wynosi 12%

Według wielu komentatorów, podnosząc marże domy aukcyjne igrają z ogniem gdyż w obliczu cały czas spodziewanej recesji nie jest to ruch zachęcający kupujących do dalszych zakupów. Wytłumaczeniem takiego ruchu może być jednak zauważalna w ciągu ostatnich kilku miesięcy zmiana struktury osób kupujących na aukcjach. Zmniejszeniu liczby małych i średnich kolekcjonerów (osób najbardziej wrażliwych na marżę) towarzyszy większy udział bogatych klientów z Rosji i Azji a dla nich zwiększenie marży może być mniej istotne.

12 czerwca, 2008

Rosnące (ponownie) zainteresowanie polską sztuką – raport w ArtTactic

Kilka dni temu portal arttactic.com specjalizujący się w dostarczaniu informacji na temat rynkowych aspektów obrotu działami sztuki, prowadzący analizy i badania rynkowe tego rynku na potrzeby finansistów i inwestorów opublikował kolejny raport (Rawfacts June 2008) na temat rynku handlu sztuką na świecie.

W czerwcowym wydaniu raportu oprócz stałych pozycji (indeksy, analizy i komentarze wyników aukcyjnych), przygotowane zostało specjalne opracowanie dotyczące polskiej sztuki. Artykuł nosi tytuł „Polish Revival” i wskazuje na coraz bardziej widoczną obecność polskich artystów w światowym obiegu sztuki. Jako przykłady wznowienia zainteresowania polskimi artystami podaje wyniki ostatnich aukcji Wilhelma Sasnala, nominację Gośki Macugi do nagrody Turnera czy też obecnie trwające wystawy polskich artystów w wielu znanych galeriach, jak Marcina Maciejowskiego w Wilkinson Gallery.

Niestety nie znamy całości raportu gdyż jest on dostępny tylko w płatnej subskrypcji.

11 czerwca, 2008

Wystawa z kolekcji Helgi i Waltera Lauffs w Hauser and Wirth

Dzięki VernissageTv mamy możliwość obejrzenia relacji z otwarcia wystawy prac z kolekcji Państwa Lauffs w galerii Hauser and Wirth w Zurychu. Pokazy prywatnych kolekcji w galeriach komercyjnych, nawet tych najbardziej prestiżowych, to coraz bardziej popularna praktyka a wystawa kolekcji Lauffsów to jeden z coraz bardziej licznych przykładów takiej współpracy.



W Hauser and Wirth pokazano ponad 40 dzieł sztuki a wśród nich prace takich artystów jak Joseph Beuys, Mel Bochner, Lee Bontecuo, Christo, Joseph Cornell czy Bruce Nauman.

Materiał video dzięki VernissageTV