09 listopada, 2007

W przyszłym tygodniu gorące aukcje sztuki współczesnej w Christie's i Sotheby's

Te nowojorskie aukcje zdecydują, czy mamy nadal miejsce z „gorączką” zakupów sztuki współczesnej, czy też powoli możemy przygotowywać się do spowolnienia na tym rynku. Dawno nie było w domach aukcyjnych Sotheby’s i Christie’s tylu znakomitych i znanych prac, na podobieństwo giełdy nazywanych „blue chipami”. Sukces aukcji sztuki impresjonistycznej w tym tygodniu (choćby rekord pracy Henriego Matisse’a) sugeruje, że nadal górą będą kupujący. Ale poczekajmy do przyszłotygodniowych aukcji.
Główna aukcja w Christie’s (Post-War and Contemporary Art. Evening Sale) będzie 13 listopada. Niewątpliwie największą uwagę skupią na sobie „Liz” Andy Warhola, „Dusenjaeger” Gerharda Richtera, dwie prace Marka Rothko oraz „Diamond (Blue)” Jeffa Koonsa.
„Liz” to jeden z serii dwunastu portretów Liz Taylor wykonany w fabryce króla pop-artu, Andy Warhola. Jego estymacja wynosi 25-35 milionów dolarów (62,5-87,5 miliona PLN).

Przypomnijmy, że nie tak dawno, w 2001 roku tę pracę za 3,5 miliona dolarów kupił brytyjski aktor Hugh Grant. Ten fakt znakomicie pokazuje hossę na rynku sztuki współczesnej.
Znakomita, wczesna praca Gerharda Richtera „Dusenjaeger” z kolekcji państwa Manilow z Chicago to jeden z serii obrazów „lotniczych”Richtera – dodajmy, że jeden z najlepszych. A wiele prac z tej serii rezyduje w wielkich muzeach. Dlatego nie dziwi estymacja na poziomie 10-15 milionów dolarów (25-37,5 miliona PLN).
Dopiero podczas aukcji okaże się, jaka jest estymacja błękitnego diamentu Jeffa Koonsa, pochodzącego z serii „Celebration”. Spodziewana centa to 25 milionów dolarów, a jedna z gazet, dostrzegając absurdalną wysokość tej ceny, zastanawiała się nawet, co można zamiast tego kupić – na przykład 10 procent akcji sieci hoteli Hilton.


Uduchowione prace Marka Rothki nie pojawiają się zbyt często na aukcjach, dlatego wystawienie aż dwóch prac „Untitled (Red Blue Orange)” oraz „No.7 (Dark Over Light) – estymacje odpowiednio 25-30 oraz 20-30 milionów dolarów – zawsze wzbudzają emocje.


Z „trochę” tańszych prac na aukcji Christie’s warto wymienić na przykład znakomitą „Płonącą stację benzynową” Eda Ruschy (estymacja 4-6 milionów dolarów). Będzie można także kupić jedną z najsłynniejszych fotografii Cindy Sherman z serii „Untitled Film Stills” – mianowicie numer 48. Estymacja tej pracy (edycja do 3 sztuk) wynosi 800 tysięcy-1,2 miliona dolarów (2-3 miliony PLN).
W Sotheby’s dzień później (14 listopada) na wieczornej aukcji gwiazdą będzie brytyjski artysta Francis Bacon. Kolekcjonerzy będą się bili o dwie jego prace – „Autoportret” (estymacja 15-20 milionów dolarów) oraz „Second version of Study for Bullfight No 1”. Przypomnijmy, że niespełna miesiąc temu inny obraz z tej serii „Study for Bullfight No 1” z kolekcji Royal College of Art sprzedał się na aukcji Christie’s w Londynie za 8 milionów funtów (blisko 17 milionów dolarów). Natomiast estymacja „Autoportretu” zostanie ujawniona podczas aukcji. Sotheby’s przygotowało również konkurencję dla Christie’s, jeśli chodzi o kolekcjonerów Jeffa Koonsa – „Wiszące serce” ma estymację 15-20 milionów dolarów.

Bardzo ciekawie zapowiada się również licytacja fotografii Richarda Prince’a z serii kowbojskiej. Jej estymacja to 1,5-2 miliony dolarów, a praca jest w edycji dwóch sztuk.

Na zdjęciach: Andy Warhol, Liz Taylor, 1963; Gerhard Richter, Dusenjaeger, 1963; Jeff Koons, Diamond (Blue), 1994-2005; Cindy Herman, Untitled Fillm Stills, No.48; Richard Prince, Untitled (Cowboy), 2001-2002. Zdjęcia dzięki uprzejmości Christie’s i Sotheby’s.

3 komentarze:

bijn pisze...

Troszkę z innej beczki ale niejako przy okazji kolejny raz przekonujemy się jak błyskotliwą i intelektualnie wyrafinowaną grę z historią sztuki, prowadzi jeden z najostrzejszych, świeżych i bezkompromisowych artystów śrenio-młodego pokolenia - prezentowany obecnie w galerii Raster Sławomir Elsner

http://bp1.blogger.com/_sbh4hXqCzVs/RzRCZMwbozI/AAAAAAAAAxQ/i0xayF20euo/s400/prince-kowboj.jpg

http://www.raster.art.pl/galeria/wystawy/2007/elsner/elsner_tlo.jpg

Proponuję na własny użytek nałożyć sobie rysunek na zdjęcie w jakimś programie graficznym. To rozciągnięcie opryginalnego zdjęcia w pionie daje do myślenia, i generuje wiele interesujących wątków.

Anonimowy pisze...

kryptoreklamie dziękujemy

Piotr pisze...

Boom chyba już skończony?
http://arts.guardian.co.uk/art/news/story/0,,2208266,00.html

;)