20 kwietnia, 2009

Ponad 170 tysięcy złotych z aukcji na ratowanie wzroku Edwarda Gil-Deskura

Ponad 170 tysięcy złotych zebrano na aukcji charytatywnej na rzecz ratowania wzroku Edwarda Gil-Deskura (znanego w krakowskim środowisku artystyczno-muzycznym i klubowym didżeja i bitboxera) w minioną sobotę 18 kwietnia (o aukcji pisalismy tutaj). Aukcję zorganizowali przyjaciele artysty, a odbyła się ona pod patronatem fundacji Pro Arte et Futura. Swoje prace darowała ponad setka artystów.
Najdrożej sprzedaną pracą był akryl na papierze Agaty Bogackiej „Bez tytułu (Portret)”, który został kupiony za 10 tysięcy złotych. Niewiele tańszy był projekt plakatu na Festiwal Beethovenowski autorstwa Bartka Materki (8500 złotych), a trzecią najdroższą pracą był obraz Jadwigi Sawickiej (6600 złotych). Kolejne najdrożej sprzedane prace to „Cegły” Rafała Bujnowskiego (6000 złotych) i obraz Joanny Pawlik (5400 złotych) .

Niespodzianką było aż 3 tysiące złotych wylicytowane za wideo Wojtka Doroszuka „March” (edycja 1/5). Może się mylę, ale wydaje mi się, że to najdrożej sprzedana pojedyncza (czyli nie w zestawie innych prac na jednej płycie) praca wideo na aukcji w Polsce.

Pełne wyniki aukcji można obejrzeć na stronie www.artinfo.pl.
Organizatorzy aukcji bardzo serdecznie dziękują wszystkim, którzy wzięli udział w aukcji w krakowskim Bunkrze Sztuki, artystom, którzy podarowali prace na aukcję, a także wszystkim którzy przyczynili się do tej zbiórki pieniędzy.
Na zdjęciach: prace Agaty Bogackiej, Jadwigi Sawickiej i Wojciecha Doroszuka.

18 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Cos mi sie wyjdaje ze chyba zapomnieliscie zrelacjonowac aukcji 'INNE SPOJRZENIE'...

Piotr Bazylko pisze...

nie zapomnieliśmy. Aukcja Inne Spojrzenie ma swoją własną stronę, na której zrelacjonował aukcję dokładnie.
W przypadku wystarczyła zapowiedź aukcji.

Anonimowy pisze...

Pełne wyniki aukcji krakowskiej na www.artinfo.pl. Mnie zaskoczyło to, że dużo prac, nawet znanych artystów, zostało sprzedanych za 100 - 300 zł.
I to że ceny większe niż 2 000 zł uzyskała mniej niż 1/4 artystów (Bogacka, Budny, Bujnowski, Chlanda, Ciecierski, Deskur, Doroszuk, Dwurnik, Frydrych, Grospierre, Grzeszykowska, Kobas, Kurant, Libera, Lutyński, Materka, Myca, Pawlik, Radziszewski, Rogalski, Sawicka, Stępiński, Szlaga i Sztwiertnia). Mimo, że oferta b. ciekawa - gratulacje dla organizatorów! Materka kosztował 8 500 (nie 8 600 zł).

The Krasnals pisze...

Inne aukcje też mają swoje strony, a jednak zdajecie relacje, gdyż jak z nich wynika – interesują was przede wszystkim wyniki sprzedaży osiągane przez poszczególnych artystów. I piszecie o nich w sposób podobny jak o aukcjach w Christie’s (choć ten szanowany dom aukcyjny też ma swoją stronę).

Więc dla przypomnienia (na stronie Innego spojrzenia nie ma poszczególnych wyników aukcji):

W tym roku podczas aukcji Inne Spojrzenie z 215 dzieł sztuki udało się zebrać aż 125 tysięcy złotych.

Najwyższą cenę 8650 zł osiągnął obraz The Krasnals „Wow! Jak tu ładnie / Gruzja 2008”.

Oto kolejne wysoko wylicytowane prace:
- Zbigniew Rogalski – 3904 zł
- Marcin Maciejowski – 3800 zł
- Twożywo – 3200 zł
- Radek Szlaga – 3051 zł
- Beata Konarska, Paweł Konarski – 3000 zł
- Monika Sosnowska – 2075 zł

Piotr Bazylko pisze...

Rozumiem, że stosujemy "cenzurę prewencyjną". Więc dla przypomnienia podam tytuł informacji z 25 listopada "Whielki Krasnal w Krakowie, Modzelewski w Warszawie". Proszę bardzo.

Anonimowy pisze...

Jak na aukcję, która się odbyła jednorazowo świetny wynik!

Anonimowy pisze...

W sumie wcale się nie dziwię, że The Krasnals przypomina tu o "Innym Spojrzeniu".Biorąc pod uwagę fakt, że zapowiadaliście tą aukcję i było o niej bardzo głośno, spodziewałam się,że naturalnie także obficie ją zrelacjonujecie(zresztą robiliście tak w przypadku każdej aukcji).Dlatego byłam zaskoczona, gdy aukcja się skończyła,a tu ani widu,ani słychu. Dla mnie też to się wydaje podejrzane..czy aż tak nie lubicie/boicie się The Krasnals, że rezygnujecie z posta, tylko po to, by przy okazji ich nie promować?

Piotr Bazylko pisze...

No proszę! W końcu ktoś odkrył tajemnicę ArtBazaar. Tak dokładnie o to chodziło. Cały blog po to powstał, by ignorować światowy sukces The Krasnals. Dziękujemy Ci Sherlocku.

Anonimowy pisze...

emocje puściły i jest kupa w gaciach. BRAWO BAZYLKU!

Anonimowy pisze...

to rozwolnienie

Anonimowy pisze...

Kupa, kupa, kupa, krasnale górą. Są najlepsi!!!!!!

Anonimowy pisze...

A dlaczego właściwie nie było obrazu Krasnali na aukcji w Krakowie? Przecież to w tej chwili najdroższe i najlepsze obrazy w Polsce!

Anonimowy pisze...

To teraz wiem jak promuje się swoich i o nich się pisze. Jak praca niezależnych artystów sprzeda się drożej np. The Krasnals nie relacjonuje się tego.

Anonimowy pisze...

Dlaczego nie DOPUSZCZONO obrazu The Krasnals na aukcji w Krakowie. To skandal. Chcemy Karsnals

Anonimowy pisze...

To prawda? Nie dopuszczono ich??

Panie Piotrze 'Sherlocku' Bazylko - nie chodzi chyba o to po co powstał ten blog tylko po co nadal funkcjonuje skoro tak wybiórczo traktuje o sztuce.
Nikt nie twierdzi, że The Krasnals odnieśli światowy sukces (może odniosą - kto wie), ale na skalę polską na pewno są już czymś więcej niż tylko 'ciekawym zjawiskiem'. teraz wypływają na Europę, natomiast my - odbiorcy sztuki - o wszystkim dowiadujemy się z ich bloga, bo wszędzie indziej panuje zmowa milczenia. Sorry, ale nie da się tego nie zauważyć. To nie teoria spisku, ale oczywiste spostrzeżenia - z każdego pierdnięcia, za przeproszeniem, kogoś z 'kliki' robi się newsa, natomiast omija się coś co naprawdę może mieć jakieś znaczenie. Rozumiem, że to fajnie pisać tylko o tym o czym się lubi pisać, albo tylko o tym za co się dostaje kasę (choć ja tam nie wiem jak to u Was jest) ale odrobinę obiektywizmu by się przydało.

Gorąco pozdrawiam

aga pisze...

No cóż,
albo ma sie klasę, albo nie.
Byc może ktoś kiedys wymyśli lekarstwo na żółć w żyłach i pomoże tym, u których płynie ona zamiast krwi.

Cieszę się, że Edzio będzie miał tę operację.
Brawo dla wszystkich, którzy potrafili zaangażować się w to przedsięwzięcie.

Anonimowy pisze...

Aga - nie chodzi o klasę albo jej brak. O to czy ktoś ma żółć zamiast krwi czy krew niemalże błękitną. I słowo - wszyscy cieszymy się, że operacja się odbędzie, nie jesteśmy potworami... Ale pewne kwestie nie mogą być pomijane. Czy to, że The Krasnals chcieli wystawić swój obraz na krakowskiej aukcji (no właśnie, chcieli?) to Twoim zdaniem wyraz żółci płynącej w ich żyłach? A jeśli tak, to dlaczego tak samo nie ocenia się Bogackiej, Sawickiej, Bujnowskiego...? I jak można nazwać w takim razie tych, którzy nie dopuścili ich obrazu do aukcji? (dlaczego?)

Poza tym, czy to nie nudne odpowiadać na wszystkie pytania czy nawet zarzuty tymi samymi kilkoma słowami? Zazdrość, żółć, żółć, zazdrość, zawiść... eh

G p

Anonimowy pisze...

warto wspomnieć pana Pawszaka, bożyszcze targów w miami, opchniętego (z trudem) po 1600 zł. kiszka. Boję się, że drugi raz taka promocja już nie będzie miała miejsca - artysta, bojąc się ponownej klapy i zaniżenia estymacji, może już nic nie oddać ;).