24 listopada, 2009

Być artystą w Ameryce - wcale nie tak różowo...

Ponad połowa artystów mieszkających i tworzących w USA odczuła na własnej skórze kryzys gospodarczy i w 2009 roku zarobi mniej niż rok wcześniej. Aż dla 18 procent artystów spadek dochodów jest większy niż 50 procent - wynika z ankiety przeprowadzonej przez organizację non-profit Leveraging Investment In Creativity wspólnie z Hellicon Collaborative i Princeton Survey Research International.
Na ankietę odpowiedziało ponad 5 tysięcy artystów – pisarzy, muzyków, architektów i artystów sztuk wizualnych, tworzących w USA. Niektóre ustalenia ankiety pokazują, że osiągające w tysiącach dolarów wyniki aukcyjne najbardziej popularnych artystów, to raczej wyjątek od reguły. Artyści w USA (a jest ich według biura zatrudnienia ponad 2 miliony) w większości klepią biedę. Ponad jedna trzecia z nich nie ma wystarczającego ubezpieczenia zdrowotnego. Tylko 6 procent z nich zarabia więcej niż 80 tysięcy dolarów, a nie zapominajmy, że większość artystów ma wyższe wykształcenie.
Generalnie lepiej w kryzysie radzą sobie muzycy i architekci, a malarze (czy generalnie artyści wizualni) i pisarze już znacznie gorzej.
By się utrzymać artyści muszą więc barć dodatkowe prace, które często stają się ich podstawowym źródłem dochodów. Według ankiety ponad 40 procent artystów w 2008 roku z działalności artystycznej uzyskało 20 procent lub mniej swoich dochodów.
Ale ci najlepsi nadal zarabiają sporo – większość z tych, którzy deklarują dochody powyżej 80 tysięcy dolarów utrzymuje się właśnie ze sprzedaży swoich prac, a nie z pracy dodatkowej. W mniejszym stopniu dotyczy to jednak artystów sztuk wizualnych, a bardziej muzyków i architektów.
Więcej informacji na temat wyników amerykańskich badań można znaleźć w tekście w New York Timesie.

1 komentarz:

jurowicz pisze...

a jak aukcje charytatywne EXIT i Wielkie Serce?