Tydzień przygotowań do WGW i targów sztuki w Wiedniu zamykamy rozmową z
Jankiem Zamoyskim z galerii Czułość. Zapraszamy na WGW i wszystkie towarzyszące im wydarzenia.
W przyszłym tygodniu podczas jednego weekendu wrześniowego dwa ważne dla
was wydarzenia – Warsaw Gallery Weekend i viennacontemporary czyli targi sztuki
w Wiedniu. Jak udało wam się przygotować do tych dwóch wydarzeń?
Nasze
wrześniowe wydarzenia zaczęliśmy jeszcze od wystawy w Poznaniu w galerii Ego p.t.
Ego Trip, gdzie właściwie po raz pierwszy w naszej pięcioletniej historii
pracowaliśmy nad ekspozycją wspólnie z zewnętrznym kuratorem. Ten eksperyment
ostatecznie bardzo się udał. Większość naszych zagranicznych artystów
przyjechała już wtedy do Polski i dzięki temu mogliśmy wspólnie powiesić
wystawę i poznać się lepiej ze Stachem Szabłowskim. Grupowa obecność w
Poznaniu, poza udaną wystawą obfitowała też doświadczeniami
towarzyskimi.
Po powrocie
z Poznania od razu wróciliśmy do pracy nad targami w Wiedniu i wystawą The
Gangway przy okazji WGW. Jak nam się udało to wszystko przygotować? Hm, chyba
tak jak zwykle, czyli na wariackich papierach, ale pracując też często ponad
siły. Mało snu i dużo wrażeń. Na Viennacontemporary bardzo pomógło nam MKiDN a na The Gangway przy okazji WGW, swoją przestrzeń użyczyli
nam przyjaciele Matosek-Niezgoda, mający do dyspozycji przestrzeń na ul.
Nowogrodzkiej 4.
Jakie projekty/artystów będziesz pokazywać w Wiedniu a jakie w Warszawie?
Na
Viennacontemporary Czułość pokaże prace Stanisława Legusa z wystawy „Zmrok”
oraz Janka Zamoyskiego z cyklu Heave Away. Ponadto w ramach kurowanego
przez Olafa Stubnera programu Cinema targów (http://www.viennacontemporary.at/en/cinema/)
będzie prezentowany film Weroniki Ławniczak. Wystawa "Zmrok"
debiutowała w Maju tego roku w tej samej przestrzeni, w której teraz szykujemy
naszą wystawę na WGW. Cała ekspozycja Legusa była bardziej spektaklem niż
wystawą w klasycznym ujęciu i można było w niej uczestniczyć tylko przez jedną
godzinę. Częścią tego przedsięwzięcia były obiekty fotograficzne, które teraz
prezentujemy na targach w Wiedniu. „Heave Away” to najnowsza wystawa Janka
Zamoyskiego, która po raz pierwszy została otwarta na tegorocznym Photoespana w
Madrycie gdzie jeszcze jest otwarta i skąd zostanie wysłana na biennale sztuki
na Wyspach Kanaryjskich, wernisaż w listopadzie. „Heve Away” to 21 zdjęć fal
oceanicznych powstałych podczas przepłynięcia Atlantyku na pokładzie jachtu, to
typologia fal i kontynuacja pracy na styku fotografii i malarstwa. W Wiedniu
pokazujemy osiem prac z tej serii.
W Warszawie
przy okazji WGW otworzymy zbiorową wystawę The Gangway będącą zebraniem w
jednej, podzielonej przestrzeni siedmiu indywidualnych ekspozycji wszystkich
artystów, którzy aktualnie reprezentują Czułość. Wszyscy są już w Warszawie i
wspólnie zarywamy noce na Nowogrodzkiej.
Dwie nowe
twarze w Czułości to Bao Ting i Johann Winkelmann. Opowiedz proszę, kim są i
jak dołączyli do waszego gangu?
Najpierw
małe sprostowanie, wobec słowa gang w twoim pytaniu. Tytuł wystawy The Gangway
oznacza kładkę, pomost, coś w każdym razie w tym rodzaju, a nie drogę gangu, i
jest nazwą instalacji w przestrzeni, która połączy wszystkie 7 indywidualnych
ekspozycji. Na wystawie swoje prace pokażą dwie nowe osoby w Czułości. Johann
Winkelmann, na co dzień mieszkający w Berlinie jest już z nami od roku ale
będzie to jego pierwsza solowa wystawa u nas. Bao Ting jest zupełnie nowym
spotkaniem, pochodzi z Chin, ale studiuje fotografię w Mediolanie i właśnie
jestem po odebraniu jej z lotniska, gdzie spotkaliśmy się po raz
pierwszy. Nasze spotkanie z Bao i z Johannem ma te samo źródło - jest nim
festiwal w Walencji "Incubarte" odbywający się raz na dwa lata, gdzie
byłem zaproszony jako juror i gdzie nagrodą dla wybranego artysty jest jakaś
forma współpracy z jurorem. Dwa lata temu zdecydowanie w moim mniemaniu
najlepsze prace na festiwalu prezentował Johann, w tym roku nie miałem
wątpliwości wobec Bao.
Nowogrodzka
4 to wasz nowy „tymczasowy” adres czy coś na dłuższą chwilę?
Nowogrodzka
4 to adres "Matosek-Niezgoda", przyjaciół tworzących bardzo prężnie
działający team projektantów wystaw. Użyczyli nam oni swoją przestrzeń na 10
dni, za co bardzo serdecznie im dziękujemy. Wciąż szukamy nowej siedziby dla
Czułości i niestety nie mając dużych pieniędzy na wynajem nie jest to łatwe.
Czekamy na odpowiedzi od miasta i prywatnych sponsorów. Mam nadzieję, że
jeszcze w tym roku oda nam się otrzymać nową przestrzeń.
Na
zdjęciach: Stanisław Legus, Bez tytułu (Zmrok), 2015
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz