02 października, 2007

Polskie akcenty na targach ( i nie tylko) w Berlinie

Wczoraj pisałem już o części polskich artystów, których prace pojawiły się na ArtForum w Berlinie. Pisałem, że dwie niemieckie galerie oferowały dwa obrazy Wawrzyńca Tokarskiego. Oto jeden z nich.

Z kolei berlińska galeria Johnen sprzedała obraz Rafała Bujnowskiego z serii Kosmos. Przypomnijmy, że inny obraz z tej serii (również tondo) można było oglądać w Rastrze podczas wystawy „Kilkadziesiąt sekund źle wywołanej taśmy filmowej”.
Ale na ArtForum były też prace innych polskich artystów reprezentowanych przez zagraniczne galerie. Broadway 1602 z Nowego Jorku pokazywał obrazy Agnieszki Brzeżańskiej (ceny od 7.500 dolarów) oraz wykonane na specjalnym archiwalnym papierze zdjęcia z performance’u (edycja 3 sztuk – ceny zdjęć od 1400 do 3600 dolarów). Zdjęcia Brzeżańskiej zostały wykonane podczas perfomance’u w Warszawie. Cztery osoby tańczyły do muzyki zespołu Blondie. Agnieszka fotografowała cienie rzucane przez tańczące osoby.



Fot. Obrazy i fotografie Agnieszki Brzeżańskiej na stoisku Broadway 1602
Z kolei w szwajcarskiej galerii Kilchmann można było obejrzeć film Artura Żmijewskiego „Oni”, pokazywany na tegorocznych Documenta.12 w Kassel. Film, zarezerwowany tylko dla instytucji publicznych (o czym na wstępie uprzejmie poinformowała nas galerzystka), kosztuje ponad 30.000 euro (edycja 3 sztuk).


Fot. Film Artura Żmijewskiego na stoisku galerii z Zurychu
Lampę Aliny Szapocznikow można było zobaczyć na stoisku galerii Izabelle Czarnowski. Ceny galerzystka nie chciała nam podać mówiąc, że praca jest sprzedana i życząc nam miłego dnia.
Oblegane było stoisko galerii Zderzak, która co rok przyjeżdża na targi do Berlina i ma tutaj stałych klientów. Krakowska galeria pokazała prace Jarosława Modzelewskiego (ceny – jak się dowiedzieliśmy powyżej 30.000 euro), Moniki Szwed (2.800 euro - prace cieszyły się dużą popularnością), akwarele Ryszarda Grzyba (1500 euro), a także obrazy Marcina Maciejowskiego i Andrzeja Wróblewskiego. Galeria również sprzedawała pracę Radosława Szlagi z cyklu „Malarstwo”, która pojawiła się na zaproszeniu galerii na targi.




Fot. Stoisko Galerii Zderzak, prace Moniki Szwed, obraz Marcina Maciejowskiego oparty o pracę Jarosława Modzelewskiego, obraz Radosława Szlagi
To nie koniec polskiej obecności w Berlinie, bo na targach Berliner Liste swoje stoiska miały: warszawska Galeria Program, poznańskie Piekary i reaktywowana galeria Foto-Medium-Art z Krakowa. Trzeba przyznać, że na bardzo słabych targach Liste polskie galerie zdecydowanie się wyróżniały.
Warszawska Galeria Program zdecydowała się na solowy pokaz prac Karola Radziszewskiego. Pokazała dwa filmy artysty (w tym nowy – „Malarze” – oparty, tak jak pokazywany również na Liste „Mężczyzna – przedmiot pożądania”, na „podglądactwie”) w cenie 2000 euro za sztukę (edycja do 4 sztuk). Była też ściana z obrazami artysty (ceny od 800 do 2000 euro) oraz nowe fotograficzne prace Radziszewskiego. Kilka prac zarezerwował izraelski kolekcjoner.




Fot. Stoisko Galerii Program, obrazy Karola Radziszewskiego
Poznańskie Piekary pokazały m.in. obraz Magdaleny Moskwy (cena – 10.000 euro), dwie instalacje Aleksandry Ska (cena projektu 3XU wynosi 8.000 euro), a także trzy prace Kamila Kuskowskiego z bardzo udanego projektu Potrety Panien Łódzkich (edycja 3 sztuk). Cena jednej pracy (a jest ich w projekcie 7) wynosi 1500 euro. Piekary miały jeszcze w ofercie zdjęcia i instalację Leszka Knaflewskiego.



Fot. Stoisko Galerii Piekary, obraz Magdaleny Moskwy, instalacja Aleksandy Ska
Przeniesiona z Wrocławia do Krakowa bardzo zasłużona dla polskiej fotografii galeria Foto-Medium-Art przyjechała do Berlina z pracami m.in. Natalii LL (numerowana wersja „Sztuki postkosumpcyjnej” Natalii LL 1/10 za 7800 euro), Wincentego Dunikowskiego-Duniko oraz Kingi Dunikowski (kolaże w cenie 1600 euro za sztukę).
Fot. Stoisko Foto-Medium-Art, Sztuka postkonsumpcyjna Natalii LL
Z kolei na innych, najbardziej chyba alternatywnych targach Kunstsalon Berlin, stoisko miała berlińska galeria ŻAK, prowadzona przez Asię Żak i Annę Molinghaus. Ta galeria, położona przy słynnej ulicy Linienstrasse pokazuje młodych artystów z Europy Środkowej. Na Kustsalon galeria ŻAK pokazała prace polskich artystów, którzy w ostatnich miesiącach mieli wystawy w galerii.
Można było zobaczyć prace Tomka Kowalskiego (w cenie od 500 euro za najmniejsze prace na płótnie do 5000 euro za duże (150x190 cm) obrazy), Pawła Książka (od 1200 euro za mały obraz do 27.000 euro za instalację prezentowaną w Poznaniu, składającą się z 11 płócien) , Ani Orlikowskiej (zdjęcia w cenie 2000 euro) i Szymona Kobylarza (instalacje w cenie od 1200 do 4500 euro – tyle kosztowała pokazana ostatnio w CSW na wystawie „Blockersi” „Superjednostka”), oraz film Dominika Lejmana, który obecnie ma wystawę w galerii ŻAK.





Fot. Stoisko Galerii Żak, instalacja De Stijl vs. Black Metal Pawła Ksiązka, obrazy Tomka Kowalskiego, instalacje Szymona Kobylarza
Jakby tego było mało, to tuż przed targami na granicy dzielnic Kreuzberg i Mitte odbyło się nieoficjalne otwarcie budynku przy Lindenstrasse, w całości wypełnionego galeriami – tak dobrymi i znanymi jak Nordenhake, Gebr. Lehmann czy Gregor Podnar. Wśród tych galerii jest nowa galeria Magazin Galerie, założona przez Monikę Branicką, która prezentować będzie w Berlinie polską sztukę.






Fot. "Galertyjny" budynek na Lindenstrasse
Na początek Monika pokazała prace Józefa Robakowskiego, w tym moje ulubione „Videomasochizmy”, a za miesiąc szykuje się wielka wystawa Roberta Kuśmirowskiego, przygotowana wspólnie z berlińską galerią Johnen. – Berlin to idealne miejsce do promocji polskiej sztuki. Choć trzeba ostro konkurować z innymi galeriami, bo jest ich tu ponad czterysta – powiedziała Monika Branicka.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wow, a ten obraz M.Moskwy na wystawie W Fabryce Trzciny był chyba za 3000 pln ???
Cóż za zawrotny wzrost wartości ...

Krzysztof pisze...

Spieszę sprostować zawarte w powyższym artykule błędne informacje na temat galerii Foto-Medium-Art.
Galeria bynajmniej nie została reaktywowana przez Wincentego Dunikowskiego-Duniko, który faktycznie jest jednym z artystów reprezentowanych przez Galerię. Funkcję dyrektora w dalszym ciągu, po przeniesieniu do Krakowa, pełnią Jerzy Olek (założyciel Galerii) oraz niżej podpisany.
Błędne jest również twierdzenia jakoby Galeria została reaktywowana – instytucja istnieje nieprzerwanie od 1977 roku.
Zainteresowanych historią Galerii odsyłam na naszą stronę internetową
http://foto-medium-art.com

Krzysztof Siatka
Galeria Foto-Medium-Art