01 lutego, 2008

Sarah Jessica Parker chce stworzyć reality-show dotyczący sztuki najnowszej

Sarah Jessica Parker, aktorka i producentka filmowa,planuje stworzyć reality show, oparty na pomyśle „Project Runaway (zobacz: http://www.bravotv.com/Project_Runway//index.php), ale dziejący się w świecie sztuki. Na czym polega „Project Runway”? To projekt z cyklu „Śpiewać każdy może”, czy „Idol” – panel specjalistów (w tym przypadku niemiecka supermodelka Heidi Klum, projektant Michael Kors, czy dyrektorka ds. mody amerykańskiego „Elle” Nina Garcia oraz Tim Gunn z firmy Liz Clairbone decydują, kto z designerów-amatorów jest najlepszy. Program miał już trzy edycje.
Dokładnie tak samo ma wyglądać „artystyczna” wersja – nie wiadomo jeszcze, kto będzie jurorem, wiadomo, że mają w nim wziąć udział artyści pracujący w różnych mediach – od malarstwa, poprzez fotografię, wideo do artystycznego designu. Wiadomo, że Sarah Jessica Parker, znana z przede wszystkim z serialu „Seks w wielkim mieście”, a obecnie właścicielka firmy producenckiej Pretty Maches ( i bywalczyni nowojorskich aukcji sztuki najnowszej oraz targów sztuki) będzie producentem programu i w telewizji pojawiać się będzie okazyjnie.
Czy zwycięzcy takiego realisty show mają szansę zaistnieć potem w świecie sztuki? No właśnie...

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

fajny pomysł na fajną sztukę..ja się zgłoszę na bank.bo w życiu wogóle chodzi o to żeby fajnie było.może filozofa do studia programowego zaproszą to dopiero bedzie

Piotr Bazylko pisze...

Dla mnie to jest jednak komercyjna przeginka. Choć w przpadku Polski miałoby niewątpliwie aspekt edukacyjny - może tzw. "przeciętny Polak" zbliżyłby się trochę do sztuki najnowszej. Choć oczywiście zależałoby, kto byłby wśród jurorów. Czy Rafał Olbiński czy Anda Rottenberg...

Anonimowy pisze...

Chyba Adam Rottenberg...

Anonimowy pisze...

Mam wrażenie, że jest to kolejny pomysł na szerzenie kiczu, ale z drugiej strony może to pomóc w wypromowaniu młodych artystów. Patrząc na sukces Sasnala widać, że właśnie tego im brakuje.

tolas pisze...

Czy sztuka zaprezentowana w takich warunkach nie staje się kiczem ?

Anonimowy pisze...

Pieeeeeekny pomysł :)
Kicz, nie kicz ale w Polsce nie wypali, bo by miał szczątkową oglądalność - sztuki wizualne są zbyt statyczne, to nie taniec :))
Za to emocje wśród jurorów i sposób ich wyboru byłby na pewno bardziej emocjogenny niż w przypadku Idola :))

Anonimowy pisze...

Ciekawe, kto miałby szansę zostać takim jurorem w "Idolu" sztuk wizualnych? To chyba byłoby równie ciekawe, jak to, kto by w tym programie wystąpił.
Ale chyba rzeczywiście tego typu program nie miałby zbyt dużej widowni, chyba żeby specjaliści od programowego PR przygotowali mały skandal...