12 maja, 2008

Zakładamy galerię sztuki - część 1

W ostatnich tygodniach mieliśmy kilka interesujących rozmów na temat działalności galeryjnej, kilka osób wręcz wyraziło zainteresowanie założenia własnej galerii. Bardzo mocno kibicujemy takim projektom. Uważamy, że w Warszawie, Krakowie, Gdańsku czy w Lublinie jest miejsce dla kolejnych galerii. W przeciągu najbliższych kilku tygodni chcemy przygotować kilka artykułów, w których podzielimy się naszymi przemyśleniami i doświadczeniami z tym tematem związanymi.

Pomysł założenia galerii sztuki, wydaje się być bardzo atrakcyjnym pomysłem. Nie ma specjalnych zezwoleń ani wymagań w stosunku do właścicieli, wystarczy wynająć lokal, zaprosić artystów i gości i …..czekać na pierwszych klientów ( kolekcjonerów). W powszechnym odczuciu galeria komercyjna wydaje się być miejscem, w którym pokazuje i promuje się sztukę oraz miejscem, w którym pokazywaną tam sztukę można kupić. Przestrzeń działania jest to dość szeroka od „Sklepu z Obrazami” aż po instytucję naukową gdzie prowadzi się badania nad twórczością danych artystów.

Oczywiście koncepcja ‘Sklepu z obrazami’ ma pełne prawo bytu i tez może być atrakcyjnym pomysłem na życie. Jednak chcielibyśmy zwrócić uwagę na inne aspekty pracy galerii, które tak naprawdę będą stanowiły o jej sukcesie. Jeśli wasza wizja prowadzenia galerii kończy się na sprzedaży pokazywanych tam prac to radzimy przemyśleć wam ponownie ten pomysł gdyż jest to jeden głównych powodów porażek i rozczarowań debiutujących galerzystów.

Galeria naszym zdaniem to przede wszystkim miejsce pracy galerzysty z artystą i innymi uczestnikami świata sztuki – kuratorami, krytykami i kolekcjonerami (3K). Sukces w prowadzeniu nowoczesnej galerii sztuki to umiejętność współdziałania, rozmowy, utrzymywania relacji z artystą i 3K.

Względna prostota założenia galerii jako biznesu gdzie nie musimy mieć żadnych uprawnień ani koncesji, niskie koszty z tym związane (w porównaniu z innymi typami działalności gospodarczej gdzie musielibyśmy kupić maszyny, urządzenia czy też technologie) może okazać się pułapką gdyż to co będzie nam najbardziej potrzebne jest powszechnie niedoceniane lub niezauważalne a jest to wiedza, umiejętność współpracy i rozmowy z artystą i umiejętności interpersonalne.

Przygotowanie dobrej wystawy to nie jest przewiezienie obrazów z pracowni artysty do galerii i umiejętne ich powieszenie. Umiejętnością, jaką powinien pochwalić się przyszły marszand jest min. dialog z artystą, selekcja prac do wystawy, umiejętność dyskusji o konkretnych pracach i potrzebie (lub nie) ich ekspozycji na wystawie. Aby czuć się komfortowo w takiej dyskusji potrzebna będzie nam wiedza czy też doświadczenie.

Innym aspektem dość powszechnie mylnie ocenianym jest konkurencja. Dużo wysiłku i czarnego PR ponoszonego jest na walkę z innymi galeriami, tymczasem naszym zdaniem nie powinniśmy konkurencji postrzegać jako „walki z” tylko „walkę o”. Celem naszej pracy powinna być współpraca z artystami, którzy wspólnie wpisują się jakoś w wizje galerii, umieszczenie prac artysty w dobrych kolekcjach, przygotowanie wystawy w renomowanej instytucji.

Zamykając nasze pierwsze rozważania związane z założeniem galerii chcielibyśmy zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię jaką warto przemyśleć zanim podejmiemy się tego wyzwania. Warto na tym etapie wyznaczyć sobie kryteria według jakich będziemy oceniać sukces czy tez porażkę naszej działalności. Z pewnością po jakimś czasie, po 6 czy 12 miesiącach od założenia galerii, będziemy się zastanawiać czy warto kontynuować to co robimy. Jeśli przyjdą takie rozterki to najlepszy znak, że nie wszystko jest tak jak to planowaliśmy. Warto wtedy wrócić do celów, jakie sobie wyznaczyliśmy. Takie cele mogą być bardzo różne – możemy założyć, iż po 6 miesiącach galeria zacznie „zarabiać” na czynsz, że po dwóch latach zostaniemy przyjęci na targi sztuki, iż po dwóch miesiącach pojawią się pierwsze recenzje w prasie specjalistycznej czy codziennej (trafimy do „Co jest Grane” w Gazecie Wyborczej) etc. Dzięki tak sprecyzowanym celom łatwiej nam będzie podjąć decyzję o kontynuacji dalszej działalności galerii.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

to żart?
stachyra

Anonimowy pisze...

Nie. Jedna nowa galeria na miesiac = 12 rocznie, biorac pod uwage, ze okolo 50% po drodze zbankrutuje lub zmieni profil... to daje cca 50 galerii na 10 lat... Ze by dogonic nawet taki Wieden czy Amsterdam - to mamy juz rok 2020. Przepasc cywilizacyjna sie to chyba nazywa.

Anonimowy pisze...

Raster
Hoża 42 m 8, III piętro
00-516 Warszawa

Po dwoch i pol roku przerwy Targi Taniej Sztuki znowu w Rastrze!
Pod pretekstem warszawskiej Nocy Muzeow zapraszamy serdecznie na zakupy - przygotowalismy tuzin nowych edycji i wybor najciekawszych prac z lat minionych. Jedna sztuka juz od 2 zlotych!

Na tegoroczna, jednonocna edycje Targow Taniej Sztuki nowe prace przygotowali:
Dorota Buczkowska, Michal Budny, Rafal Bujnowski, Oskar Dawicki, Nicolas Grospierre, Przemek Matecki, Vlad Nanca, Anna Okrasko, Jadwiga Sawicka, Janek Simon.

Nie przegap!

Anonimowy pisze...

...tu u nas należy zacząć od pierwotnych podstaw.Najpierw edukacja i świadomość i wyplenienie ciemnoty z kręgów tych,którzy sami pragną zwać się "elitami".W następnej fazie korzystanie z dorobku doświadczeń profesjonalistów,a nie naiwna wiara w talenty prymitywnych samouków.Obecnie funkcjonujące w naszym społeczeństwie pojęcie o wartościach Sztuki i samych Artystów oscyluje na poziomie kloacznego robactwa.To prawdziwe nieszczęście,ale matołom sprawia przyjemność...itd.itp.
Bogdan