30 stycznia, 2009

Mirosław Bałka pokaże swoją instalację w Turbine Hall w londyńskiej Tate Modern

Mirosław Bałka zaprezentuje w październiku swoją instalację rzeźbiarską w ramach projektu „Unilever Series” w Turbine Hall w londyńskiej Tate Modern. Kto choć raz był w Tate Modern, wie, jak wielkie wrażenie robią projekty rzeźbiarskie w dawnej hali turbin londyńskiej elektrowni (dziś holu głównego muzeum), której wysokość wynosi 35 metrów, a długość 155 metrów.
To wielki sukces polskiego rzeźbiarza, zważywszy na fakt, że Bałka będzie dziesiątym artystą, który zaprezentuje swoją pracę w ramach tego trwającego już od 2000 roku projektu. Obecnie trwa prezentacja pracy francuskiej rzeźbiarki Dominque Gonzales-Foerster. Będzie to pierwszy publiczny projekt polskiego artysty w Wielkiej Brytanii. Obecnie trwa jeszcze (do 9 lutego) jego wystawa „Nothere” w słynnej londyńskiej galerii White Cube. Prace Bałki znajdują się też w kolekcji Tate Museum, z czego jedna z nich ( „Oasis (C.D.F.)” z 1989 roku) jest obecnie pokazywana na wystawie prac z kolekcji w Tate Modern.

Jak informuje Tate Modern, prace z serii „Unilever Series” obejrzało do tej pory ponad 20 milionów osób. By zdać sobie sprawę, jak ważny może być to projekt w życiu artysty, warto pokazać prace jego poprzedników.
Projekt rozpoczęła Louise Borgeois w 2000 roku i wtedy to w hali turbin stanęły trzy wieże i gigantyczny pająk.

Później swoją pracę „Marsyas” w 2002 roku zaprezentował Anish Kapoor.

Wielkie wrażenie zrobiło sztuczne słońce duńskiego artysty Olafura Eliassona w 2003 roku (projekt „The Weather Project”).

W 2005 roku swoją pracę „Embankment” pokazała brytyjska artystka Rachel Whiteread.

W 2006 roku Turbine Hall wypełniła zjeżdżalnia, zaprojektowana przez urodzonego w Belgii niemieckiego artystę Carstena Hoellera.

Dużo emocji w 2007 roku wzbudziła również wielka szczelina biegnąca przez całą halę turbin – praca Doris Salcedo. Szczególnie dużo, gdy jedna z osób zwiedzających nie zauważyła szczeliny i trochę się poturbowała.

Praca Mirosława Bałki będzie pokazywana w ramach projektu „Unilever Series” od 19 października 2009 roku do 5 kwietnia 2010 roku.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

NIKT NIE WYSTAWIA MALARSTWA?

Anonimowy pisze...

dobre wyzwanie dla skromnego Balki

Anonimowy pisze...

Why Miroslaw Balka is a great choice for the Tate's Turbine Hall

The Polish sculptor's mix of intense seriousness and dark humour makes his Tate commission one to look forward to

Adrian Searle
guardian.co.uk, Friday 30 January 2009 10.53 GMT

Polish artist Miroslaw Balka is an almost perfect choice to take on the 10th Unilever Turbine Hall commission, which was announced yesterday and opens on 13 October. The echoing space, the concrete floor, the long perspective down the ramp of Tate Modern present ideal possibilities for Balka, whose work has always concerned itself with history, disquiet and unease.

Balka is a sculptor – his grandfather was a monumental stone mason, and his father carved tombstones. The artist, who was born in 1958, grew up on the outskirts of Warsaw, and first showed in the UK at the end of the 1980s, in Possible Worlds, a groundbreaking exhibition of new European sculpture that was shared between the ICA and the Serpentine Gallery. Balka represented Poland at the Venice Biennale in 1993, and held a solo show at the Tate the following year. His early works – a sculpture of himself at his first communion, a tableau about bed-wetting, a cloaked shepherdess with a lamp – were directly figurative. He sculpted beds and rooms, furniture and shoes, presences and absences. Later he made works with soap, human hair, old linoleum, pine needles and live maggots. Balka also uses smell and sound, and different qualities of silence, and nowadays frequently incorporates film into his installations. He has coated walls with grey ash, and exhibited drawings burned in an accidental studio fire.

Balka's sculptural installations owe something to both minimal and conceptual art, but even more to real places and events. The themes of his work often concern the second world war and Poland's part in it. The influence of the twin repressive regimes of his childhood, the communist state and the Catholic church, are also indelibly present. The human body is there too, if only by association. There is something grave and bleak about his art, with its reference to dirt and cleanliness, hygiene and anxiety, the unsaid and the unspeakable.

Along with previous Turbine Hall artist Doris Salcedo, Balka is one of the most sombre artists to show with London's White Cube, where his current exhibition, based largely on details of the concentration camp at Treblinka, runs until 7 February. For all his sobriety as an artist, Balka's art is never obvious or mawkish. He also has a dark humour, which often serves to make his work even more painful. I look forward to Balka's installation with both expectation and unease.

Anonimowy pisze...

gratulacje! świetnie.

Anonimowy pisze...

balka lepszy niz wodiczko

JacekDAB pisze...

NIKT NIE WYSTAWIA MALARSTWA?

"Hirst od dawna nie maluje obrazów, bo - jak mawia - to "k...wsko żmudna robota", którą inni wykonują lepiej. "

(To wyżej, to cytat z jednej z gazet (Dziennik.pl)

Jak widać prócz Hirsta i inni nie potrafią malować, więc wzięli się za tak zwane instalacje, bo ..bo nie potrafią rzeźbić.
A ci co jeszcze nie wiedzą czym jest "instalacja", niech natychmiast obejrzą film pt: " Nie lubię poniedziałku". Tam im wszytko Jerzy Turek wyjaśni ;)

Anonimowy pisze...

"Będzie to pierwszy publiczny projekt polskiego artysty w Wielkiej Brytanii."
??
Czy aby? Tę wiadomość należałoby chyba zweryfikować...