Gdyby jakiś kolekcjoner został zahibernowany na rok i teraz otworzył oczy, nie uwierzyłby, jak skromna jest oferta na kończących sezon wiosenny aukcjach, no i jak niskie są ceny. Łącznie dolna granica estymacji wynosi tylko 42 miliony funtów (dla wszystkich trzech domów aukcyjnych), podczas gdy rok temu zdecydowanie przekroczyła sumę 100 milionów funtów.
Właściwie w trzech domach aukcyjnych jest tylko jedna naprawdę droga praca – duży obraz Andy Warhola „Mrs.McCarthy i Mrs.Brown (Tuna Fish Disaster), który był oferowany przez Sotheby’s z estymacją do 4,5 miliona funtów. W przypadku żadnej innej pracy górna granica estymacji nie przekroczyła 2 milionów funtów, choć w przypadku kilku prac, Gerharda Richtera, Petera Doiga czy Richarda Prince’a – doszła do tego poziomu.
Przyczyny tak słabej oferty są dość oczywiste – spadek cen na aukcjach sztuki najnowszej (najbardziej dramatyczny według ArtTactic, sięgający ponad 70 procent) oraz cofnięcie się podaży. Sprzedają na aukcjach tylko ci, którzy muszą coś sprzedać i tylko ci najodważniejsi z nich. Ci ze słabszymi nerwami decydują się na sprzedaż prywatną (czyli poza aukcją), również oferowaną przez wielkie domy aukcyjne.
Na aukcji w Phillips de Pury oferowane będą prace dwóch polskich artystów, „stale” goszczących na aukcjach w tym domu aukcyjnym. Mowa oczywiście o dwóch członkach Grupy Ładnie – Wilhelmie Sasnalu i Rafale Bujnowskim.


Z kolei dzień później, na aukcji dziennej (Day Sale) oferowany będzie obraz Rafała Bujnowskiego „Bez tytułu”, też z 2002 roku, przedstawiający chłopca wiszącego na czołgowej lufie. Obraz ma wymiary 42x30 cm i estymację 2-3 tysiące funtów (10,5-16 tysięcy złotych).
Na zdjęciach obrazy Wilhelma Sasnala i Rafała Bujnowskiego dzięki uprzejmości domu aukcyjnego Phillips de Pury
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz