11 grudnia, 2006

"Babcia" Roberta Kuśmirowskiego na Art Basel Miami Beach

Stare zdjęcie z lat 30tych i stojący na jego tle bosy polski chłop, co pól godziny dla kurażu wypijający trochę wódki - tak wyglądało pierwszego dnia targów stoisko Johnen&Schoettle na targach Art Basel MiamiBeach. Zaciekawiło ono nie tylko mnie (pisałem o tym w sobotę), ale również dziennikarzy targowej gazety The Art Newspaper, którzy na stronie poświęconej prezentacjom artystów umieścili opis projektu Roberta Kuśmirowskiego "Babcia". I to poświęcili w nie byle jakim towarzystwie - bo obok Kuśmirowskiego pisali o Bruce Numanie czy Guilermo Kurtica. Projekt wywołał spore poruszenie. Zwiedzający targi zatrzymywali się na stoisku Johnen&Schoettle, pokazywali sobie Kuśmirowskiego, który stal niewzruszony. Zdjęcie, na tle którego stal, zostało zrobione na Syberii w 1931 roku i przedstawia rodzinę Kuśmirowskiego, zesłaną tam przez Stalina. Na tle drewnianej, własnoręcznie zbudowanej chaty można było miedzy innymi zobaczyć babcie artysty jako dziewczynkę.



- Tym projektem artysta chciał pokazać, jak niewiele i jak równocześnie dużo się zmieniło od tamtych czasów - mówi pracownica galerii Johnen/Schoettle. Artysta "dla kurażu" co pól godziny popijał wódkę własnej produkcji. Praca Kuśmirowskiego kosztowała 18.500 dolarów. Oprócz zdjęcia artysta dołożył nowemu właścicielowi butelkę swojej wódki.

Na zdjęciu: Robert Kusmirowski na tle zdjęcia. W tle poroże Rafała Bujnowskiego.

4 komentarze:

jacknastygirl pisze...

muszę powiedzieć, że mi się to wszystko ogromnie podoba...wódka, kozacy, babcia...zawsze byłam za takimi historiami

Piotrek pisze...

ulżyło mi, że jednak Kuśmirowski dalej zaskakuje

Anonimowy pisze...

kusmierowsi na starówke!!!
czym cie tak zaskoczył???

jacknastygirl pisze...

a nie napisaliście, że w Miami były hiltonówny...nie wiem czy to ważne z naszego punktu widzenia?