17 października, 2007

Adam Szymczyk na prestiżowej liście ArtReview


Ukazała się właśnie lista magazynu Art Review „100 najbardziej wpływowych osób w świecie sztuki”. Po raz pierwszy jest na nim nazwisko Polaka – na 92. miejscu znalazł się Adam Szymczyk, który będzie kuratorem przyszłorocznego biennale w Berlinie.
Oczywiście tak jak w ubiegłym roku na czele listy znalazł się francuski magnat Francois Pinault – właściciel domu aukcyjnego Christie’s, sieci galerii Haunch of Venison, a także takich marek jak Gucci czy Puma, a także twórca prywatnego muzeum w Wenecji. Drugie i trzecie miejsce jest też bez zmian – okupują je wpływowy galerzysta Larry Gagosian oraz szef Tate, Sir Nicholas Serota. Z pierwszej dziesiątki wypadł Sam Keller – były dyrektor Art Basel/Art Basel Miami Beach (teraz występuje z trójką jego następców), twórcy magazynu i targów Frieze – Matthew Slotover i Amanda Sharp oraz artyści Jeff Koons i Bruce Nauman (spadek aż na 52.miejsce). Na ich miejsce awansował Damien Hirst (numer 6 – jedyny artysta w „dziesiątce”), galerzyści Jay Jopling (WhiteCube) i Dawid Zwirner oraz kolekcjoner i twórca wielkiego hedge fundu Steven Cohen.
Awansowali też kolekcjonerzy m.in.polskiej sztuki – Don i Mera Rubellowie ( z 29. na 24. miejsce), pojawili się tacy kolekcjonerzy jak Patricia Phelps de Cisneros, Charles Schwab, Adam Sender. Jak już wspomniałem, na tej prestiżowej liście jest Adam Szymczyk. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku, po udanym biennale w Berlinie, Adam Szymczyk będzie jeszcze wyżej.
A my zapraszamy do zabawy w wybory najbardziej wpływowej osoby w polskim świecie sztuki współczesnej. Na pasku obok, można głosować na więcej niż jedną osobę. Kto zwycięży w rankingu ArtBazaar? Dowiemy się za 13 dni...

22 komentarze:

Anonimowy pisze...

a gdzie Andrzej Przywara?

Krzysztof Masiewicz pisze...

W Art Review czy w naszym glosowaniu? Jeśli o nasz ranking chodzi to nie chcielismy wprowadzić nadreprezentacji FGF. Joanna Mytkowska reprezentuje FGF (i Muzeum).

Anonimowy pisze...

a gdzie ktoś z Wyspy?

anita pisze...

dziwi mnie bardzo ze jest pan banasiak a nie ma pani jareckiej

Anonimowy pisze...

Oraz Andy Rottenberg (mnie w ogóle dziwi, że jest Kuba Banasiak)

Krzysztof Masiewicz pisze...

O Andzie Rottenberg przyznam, że zapomnieliśmy. Trochę wstyd, przyznaje się do błędu. Jeśli chodzi o Kubę to jest czytany przez bardzo wiele osób, jego opinie są poźniej komentowane i omawiane przez osoby ineteresujące się sztuką. Ma własne zdanie i umie je przedstawić. Nie zawsze się z nim zgadzam ale zawsze z uwagą czytam. Bez watpienia błyskotliwa kariera jeśli popatrzymy na osoby opiniotwórcze w polskiej sztuce. Dlatego też na naszej liscie.

Anonimowy pisze...

Kuba Banasiak jest czytany przez bardzo wąskie grono,które pewnie jakoś tam pokrywa się z Waszymi znajomymi (a i ci pewnie patrzą na niego bardziej jak na osobę starającą się zrobić wokół siebie sporo szumu niż jako osobę, która rzeczywiście wpływa na ich opinię).
Poza tym mało kto w ogóle o nim słyszał(oczywiście mam na myśli osoby interesujące się sztuką, pozostałe pewnie nie słyszały i o Sasnalu).

Krzysztof Masiewicz pisze...

Dotknął Pan/Pani sedna. Skoro ja i moi znajomi czytamy i dyskutujemy o tekstach Kuby to znaczy, że w jakiś sposób wpływa on na naszą opinię/ jego zdanie jest istotne.

Jeśli są tacy którzy nie słyszeli o Sasnalu, to raczej trudno zaliczyć ich do miłośników sztuki najnowszej i trudno będzie ich znaleźć wśród czytelników naszego blogu i głosujących w naszej, przypomnijmy, zabawie.

Anonimowy pisze...

Sarzyńskiego dużo więcej osób czyta i komentuje (zwykle negatywnie - pisze recenzje wystaw, których nie widział; bardzo późno wyłapuje nowe trendy /właściwie jak już są zupełnym mainstreamem/, robi masę błędów merytorycznych/. A jednak ze wzg na to, że pisze w Polityce b. dużo osób go czyta. Czy nie jest więc bardziej wpływowy niż Banasiak.

Krzysztof Masiewicz pisze...

No tak z tego punktu widzenia jest bardziej wpływowy (na czytelników Polityki). Jednak czy ma to znaczenie/przełożenie na sztukę polską - w sensie osobę która ma wpływ na to co się w niej dzieje - co jest pokazywane, jak jest oceniane, jak jest wartościowane? Chyba nie...

Anonimowy pisze...

sugerujesz ze Banasiak ma wplyw na to co sie dzieje,co jest pokazywane?ha,ha. nie przesadzajmy, nie ujmujmy innym,ktorzy na prawde to robia.Jaki on ma wplyw? A tak- na myslenie osob które nie maja wlasnego zdania a tylko kipia nienawiscia w strone Tych ktorym sie udalo.

Krzysztof Masiewicz pisze...

No to pozostańmy przy własnych zdaniach. Zobaczmy jak to ocenią inni czytelnicy.

Krytykant | Kuba Banasiak pisze...

no to może ja się jednak odezwę.

Sz.P. Internauci (to znaczy ich mniejszość, jednak strasznie krzykliwa) mnie nie zawiedli, serio, wiedziałem, że mogę na Was liczyć. Tylko co tak słabo, Sz.P. Anonim nade mną pokazał, jak to się robi.

Dziękuję zatem za pamięć, naprawdę dobrze czuć się docenionym, cieszę się, że moja praca tak Państwa zajmuje. Tylko może nie fundujmy seansu obelg i insynuacji w tym zacnym miejscu. U mnie jest przytulnie i znajomo, można sobie poużywać do woli, bez stresu. Hym?

ciao!

Anonimowy pisze...

Po przeczytaniu dyskusji - z tego, co zrozumiałam sporo osób ma wątpliwości - jak to możliwe, że Kuba Banasiak mógł zostać przez Art Bazaar wytypowany do pierwszej dziesiątki najbardziej wpływowych osób w polskim świecie sztuki (sama to zdziwienie podzielam) - dyskutują więc o tym na Artbazaar. W sumie najostrzejsza i najmniej w klimacie tego blogu jest właśnie wypowiedź krytykanta. "Seans obelg i insynuacji" - naprawdę dobre;)!

Krytykant | Kuba Banasiak pisze...

i już zaczynam żałować, że sie odezwałem... ale jak Pani sklasyfikowałaby ostatnie zdanie Anonima przede Panią?

ok, nieważne... już nie reaguję, bo to reakcja łańcuchowa.. (a "seans" to tryb przypuszczający)

pozdrawiam!
K

Anonimowy pisze...

Jak by powiedział premier: zachowanie tych, co krytykują banasiaka jest haniebne!

Krzysztof Masiewicz pisze...

A ja tak konsyliacyjnie. Może zamiast sugerować kogo nie powinno być (gdyż jak wskazuje głosowanie - kilkanaście osób chce widzieć Kubę w tym gronie) proszę o podpowiedź kogo zabrakło. Może powtórzymy głosowanie za rok....

blek pisze...

hej .zgadzam sie z anonimem.ale z drugiej strony liste w ten sposób można by rozpisać na 30 pozycji albo 130.krytykant-na kogo ma wpływ.?mysle że napewno nie na artystów.chyba że słabych.to może poprostu na innych słabszych od niego krytykantów.zresztą czy warto temu ppowiecac tyle uwagi.czemu na liście znalazł się Tarasewicz?to chyba dla żarrtu?mi się tak wydaje.

blek pisze...

a co z Wyspą

Anonimowy pisze...

A moze to Kuba kilkanascie razy chcial sie widziec w tym gronie - ankieta jest tak zrobiona, ze mozna glosowac wiele razy.

Krytykant | Kuba Banasiak pisze...

jeśli mógłbym prosić, żeby mnie Państwo nie obrażali... zróbmy z tego program minimum, ok..?

konrad pisze...

Witam wszystkich,
IMHO, to pytanie w tej sondzie jest niezbyt precyzyjne - bo co to znaczy "wpływowy" ? W jakim zakresie wpływowy?
Jeżeli na przykład chodzi o "moją działkę" czyli rynek sztuki w Polsce, to niewątpliwie są to Starmach i Gorczyca. Te dwie galerie (Raster i Starmach) niewątpliwie wpłynęly na ceny i wartość dzieł sprzedawanych na aukcjach i w jakiś sposób pozytywnie porządkują rynek.
Mówię tu o rynku aukcyjnym, ponieważ moim zdaniem jedynie aukcja jest w stanie wiarygodnie zweryfikowac wartość rynkową dzieła/artysty.
pozdrawiam,
konrad (agraart.blox.pl)