13 grudnia, 2007

Nowe twarze w sztuce polskiej – podsumowanie roku według Artbazaar

Poszukiwanie następnego wielkiego talentu to „sport" uprawiany przez krytyków, dziennikarzy, marszandów i kolekcjonerów na każdej szerokości geograficznej. Chcemy być zaskakiwani, ujmowani nowym spojrzeniem, komentarzem przez kolejne pokolenia artystów. Szukamy dalszego ciągu dialogu sztuki polskiej z interesującymi nas problemami lub po prostu chcemy znaleźć pracę, która nam się spodoba.

Poniżej naszym zdaniem najciekawsze debiuty ostatniego roku:

1. Tomasz Kowalski – wyjątkowo brawurowa kariera artysty ze Szczebrzeszyna. W końcu ubiegłego roku pierwsza indywidualna wystawa w krakowskiej Novej, potem w Żak Galerie w Berlinie. Przykład Tomka pokazuje, że szybkie kariery są u nas możliwe. Przecież Tomek Kowalski jest studentem IV roku krakowkiej ASP, a już na początku roku będzie miał solową wystawę bardzo ważnej dla poslkich artystów zielonogórskiej BWA.


2. Łukasz Jastrubczak – bardzo ciekawy artysta, na razie chyba nieznany poza Śląskiem (i Ankarą). Bez żadnej galerii komercyjnej, ale za to po kilku interesujących projektach przygotowanych dla Bytomskiej Kroniki, w tym bardzo ciekawego zrealizowanego w Wiedniu.

3. Janusz Łukowicz – nie jest to kolejny „młody, gniewny", ale absolwent ASP sprzed kilkunatu lat. Od tego czasu jednak niewiele tworzył. Teraz zaczął na nowo, a jego nowe pomysły są wyjątkowo świeże i bardzo ciekawe. Jego szaliki z Sasnalem, Hirstem i Rauchem, pokazane na wystawie z okazji OffFestivalu – znakomite. Doceniony i zauważony przez Zamek Ujazdowski, gdzie w styczniu będzie miał wystawę w Oknach. A u nas już wkrótce na "Świeżo malowanym".4.Michał Frydrych – długo nie byliśmy przekonani do jego twórczości. Ale trwającą właśnie wystawą w galerii M2 udowodnił swój duży potencjał. Każdą nowa praca tego artysty zaskakuje i sprawia, że z niecierpliwością oczekuje się na kolejne projekty.

Zapraszamy do głosowania na pasku obok, a w poniedziałek ostatnia kategoria podsumowania 2007: „Osobowość artystyczna roku".







16 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Frydrych we wrześniu 2007 r zrobił dyplom i w tej chwili ma pierwszą wystawę indywidualną.
Nie wiem więc, jak to możliwe, że Art Bazaar długo nie był przekonany do jego twórczości;)? Obserwujecie go od przedszkola;)?

Piotr Bazylko pisze...

Od przedszkola nie... ale od prawie roku tak. W przypadku młodegoartysty to naprawdę długo.

kleszcz pisze...

nie ma nikogo z poznania.z promowanego przez Was Startera.wogóle moim zdaniem ten wybór jest mało przekonujący,tym bardziej że idzie w kierunku kariery a nie jakości sztuki.ta jest tylko ponad przeciętna w moim przekonaniu. pozdrawiam

Anonimowy pisze...

widzialam wystawie MF w m2, i troche jestem zdziwiona waszym typem, popluczyny, sa sztuczne, podrobka...

Krzysztof Masiewicz pisze...

Wybór artystów w tej kategorii staraliśmy się ograniczyc do artystów którzy mieli co najmniej jedną wystawę indywidualną.

Co do wyboru - cóż możecie się nie zgadzać, chętnie byśmy poznali wasze typy lub opinie.

Jeśli o "karierę" chodzi - ja nie mam tu złych skojarzeń, ale nie bardzo wiem o jakiej karierze tu mówimy gdyż połowa z przedstawionych artystów nie jest związana z żadną galerią, a dwaj pozostali mieli dopiero co wystawy w galeriach komercyjnych.

tonka pisze...

malarstwo to bardzo słaba reprezentacja rzeczywistości.dla mnie można by zredukować Wydziały do pracowni malarskich a zająć się myśleniem troche bardziej na czasie ..jakby niebyło malarstwo jako medium,niemyśle o potrzebach rynkowych, to przeżytek.co wnoszą obrazy Sasnala do rzeczywistości,na tej wystawie w Zach wyglądają biednie,mimo że mają oddźwięk na rynku sztuki na świecie,mało mówią o probemach i fascynacjach współczesnegoświata.raczej o mechanizamach rynku.dla mnie wydział malarstwa na ASP to przeżytek i potrzebna jest reorganizacja ASP dla potrzeba współczesnej rzeczwistości.potem biedni absolwenci nie mogą się odnaleść w takowej-znam takich kilkunastu,albo i węcej-bo umieją namalować trzy kwiatki które nikomu do niczego niesą potzrebne.w końcu wolą wylać kubełek farby gdziekolwiek ,na płótno czy ścianę galerii raczej z desperacji i rezygnacji niż z zadowolenia z edukacji na wyższej artystycznej uczelni..

Anonimowy pisze...

debiutujacy artysci!!! robcie sobie strony internetowe (poki nie macie od tego galerii), bo chcialbym cos zobaczyc wiecej, a nie moge. łukasz jastrubczak ma, bo znalazlem (jastrubczak.prv.pl).
pozdrawiam
dawid radziszewski

Krzysztof Masiewicz pisze...

Debiutujący słyszeli ?! No to do roboty ! No!

Anonimowy pisze...

strony?? kto to traktuje poważnie?

sprawdziłem ten adres i lipa dla mnie .to może kazdy zrobić takich akcji 100 000 i zamieszczać w seriach performance .prowizorka i brak celu.tak to widzę

Anonimowy pisze...

jastrubczak - to tylko studenckie pomysły.przydała by sie korekta zobaczymy co dalej

you pisze...

Ja radze zeby najpierw popracowac sobie i dojsc do czegos ciekawego a nie wrzucac wszystko na swoja strone internetowa, w tym jakies pomysly studenckie. Za pare lat jak sie obejrzy swoje prace to bedzie przykro. A internet pamieta. Lukasz Jastrubczak czasami ciekawy ale czasami tez zenujacy. Dobrze ze pracuje chlopak ale radze byc bardziej krytycznym do swoich niektorych pomyslow. Pozdrawiam wszystkich

you pisze...

P.S.
Jak spotkam Douglasa Gordona w Glasgow to mu opowiem, ze jest znany i lubiany w Polsce, to sie ucieszy. (Jastrubczak nawiazal do niego w jednej ze swych prac)

Anonimowy pisze...

a ja uwazam ze studenckie prace warto ogladac. nie musza byc one jakies niesomowicie odkrywcze i super ciekawe. to nie w tym rzecz, one pokazują pewien sposob myslenia i na ich podstawie mozna probowac stwierdzic czy ktos dobrze rokuje(choc bywa to mylace). nie sztuka "odkryc" artyste dojrzalego i z masa wystaw na koncie. w przypadku lukasza jastrubczaka, to jak sie przesledzi prace z 2005, potem z 2006 i na koncu 2007 (zwlaszcza te kilka ostatnich) to widac duzy postep, taki pozadek koncepcyjny w tych nowych pracach jest wiekszy. podobnie jest u tomka kowalskiego, wiem bo znam jego prace dosc dobrze, na poczatku roku robie mu 2 wystawy. widze jak z miesiaca na miesiac jego obrazy sa coraz lepsze. to jest bardzo przyjemne tak patrzec na czyjs rozwoj. az mi sie smutno robi ze Bog nie dal mi talentu do bycia artysta, tez bym tak chcial...

pozdrawiam i wesolych swiat
dawid radziszewski

Anonimowy pisze...

zobaczcie na nią: http://paulinalignar.blogspot.com/
to chyba jest talent.
pozdrawiam,
marta

L.J pisze...

you jak spotkasz A.Hitchcocka to mu powiedz że jest znany w Szkocji

Anonimowy pisze...

wszystko jest ładne ale jedno jest piękne