21 stycznia, 2008

Cztery wodospady Eliassona powstaną w Nowym Jorku

Warszawa ma swoją Palmę i Dotleniacz, natomiast tego lata Nowy Jork będzie miał wodospady. I to nie jeden, tylko cztery. Zbuduje je słynny islandzki artysta, Olafur Eliasson, który zasłynął między innymi „sztucznym słońcem” w Turbine Hall w londyńskim Modern Tate.

Wodospady będą umieszczone w południowej części Manhattanu – jeden z nich będzie spływał ze słynnego Mostu Brooklyńskiego. Wyglądać to będzie mniej więcej tak.
Wodospady będą miały od 30 do 40 metrów wysokości i będą kosztowały około 15 milionów dolarów. Sfinansuje je New York’s Public Art Fund. Będą działały od połowy czerwca do połowy października – po zmroku będą podświetlone.
Wodospady powstaną przy okazji retrospektywy Eliassona w Museum of Modern Art (MoMA), która rozpocznie się w kwietniu – obecnie trwa w muzeum w San Francisco (SFOMA).
Na co liczy Nowy Jork porywając się na tak szalony projekt? Oczywiście na dodatkowe pieniądze z turystyki. Według miasta projekt może przynieść co najmniej 55 milionów dolarów dodatkowych przychodów z tego sektora gospodarki. Czy jest to realne? Władze miasta utrzymują, że tak i powołują się na artystyczny i komercyjny sukces projektu „The Gates” Christo i Jean-Claude, który w 2005 roku w Central Parku odwiedziło ponad 1,5 miliona widzów.
Może władze Warszawy zrozumieją w końcu, że na świecie coraz bardziej popularna jest turystyka powiązana ze sztuką i na takich projektach publicznych miasto może tylko zyskać…
Na zdjęciach projekty Eliassona: Modern Tate w Londynie oraz w Nowym Jorku.

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

wspaniałe!!!

joolanta pisze...

...no kwota przeznaczona na realizacje projektu...imponująca...

Anonimowy pisze...

A we Wrocławiu miasto postawi fontannę za 20 milionów złotych. Kwota już zatwierdzona w budżecie na rok 2008. Polak potrafi,tylko może trochę inaczej.