Tworzone przez niego utwory muzyczne tak jaki i prace plastyczne nie noszą tytułów tylko numery. Kolejne, tworzone każdego dnia pokazują że są nieustającym projektem tytanicznej pracy artystycznej. Tutaj usłyszycie sam początek jego poszukiwań muzycznych. Zawarte na płycie utwory mają „tytuły” 01, 02, 03, 04 i 05. Stąd też i tytuł płyty - "ameboid". Z jednej strony to początek poszukiwań muzycznych z drugiej nazwa określająca prymitywny jednokomórkowy organizm amebę, która ma nieokreślony kształt, tak jak muzyka jaką tworzy artysta.
Porady, opinie i analizy na temat rynku sztuki najnowszej w Polsce.
23 maja, 2010
„Ameboid” Mariusza Tarkawiana otwiera nasz najnowszy projekt ArtBazaar Records
Tworzone przez niego utwory muzyczne tak jaki i prace plastyczne nie noszą tytułów tylko numery. Kolejne, tworzone każdego dnia pokazują że są nieustającym projektem tytanicznej pracy artystycznej. Tutaj usłyszycie sam początek jego poszukiwań muzycznych. Zawarte na płycie utwory mają „tytuły” 01, 02, 03, 04 i 05. Stąd też i tytuł płyty - "ameboid". Z jednej strony to początek poszukiwań muzycznych z drugiej nazwa określająca prymitywny jednokomórkowy organizm amebę, która ma nieokreślony kształt, tak jak muzyka jaką tworzy artysta.
20 maja, 2010
"Tarnów ma tradycję wielkomiejskiego stylu bywania" - rozmowa z Ewą Łączyńską-Widz o "Alfabecie Polskim 2"
To druga edycja „Alfabetu polskiego”. Poprzednią zorganizowałaś w ubiegłym roku pokazując prace: Basi Bańdy, Nicolasa Grospierre’a, Łukasza Jastrubczaka, Zorki Wollny, Tomasza Kowalskiego, Poli Dwurnik, Erwiny Ziomkowskiej, Bartosza Muchy, Małgorzaty Markiewicz, Joanny Rajkowskiej, Agnieszki Polskiej, Magdy Starskiej, Krystiana Czaplickiego „Trutha” i Julity Wójcik. Wydaliście świetny katalog. Jakie jeszcze są efekty tego projektu?
Innymi efektami projektu jest to, że druga edycja ma swoją zeszłoroczną publiczność i nowe twarze. Przed spotkaniem z Dominikiem Lejmanem rozszedł się notes na 6 tygodni, który kolportujemy w Galerii. Tak się złożyło, że były tam opisy berlińskiej wystawy Agnieszki Polskiej, „Szklanej pułapki” Nicolasa Grospierre’a, zdjęcie Julity Wójcik przy okazji wystawy „Płeć? Sprawdzam!”. Wszyscy to wyłapali, teraz jest to żywa „historia sztuki”. Takie są efekty Alfabetu.
Całkiem sporo , to niezłe pole doświadczalne. Z rzeczy najważniejszych, tego, że nie warto godzić się na kompromisy i że w każdym miejscu w Polsce można robić ciekawe i bardzo „współczesne” projekty.

Czy wiesz, że to jedyny obecnie cykliczny projekt w Polsce pokazujący, co się dzieje w młodej sztuce?
Nie, nie widziałam, ale to będzie mnie motywowało.
Jak będzie wyglądała druga edycja tego projektu? Ile artystów i artystek pokażesz? Już odbyły się pokazy Krzysztofa Kaczmarka, Dominika Lejmana i Kasi Przezwańskiej? W zapowiedziach jest pokaz prac Anny Molskiej. Kto jeszcze?
Dokładnie tak jak pierwsza, tyle, że zamiast 15 artystów, będziemy gościć 5, co z resztą było tegorocznym zamierzeniem, żeby bardziej skupić się na dokumentacji, archiwizacji wykładów, wszystko lepiej i dokładniej przygotować. Już odbyły się spotkania z Krzysztofem Kaczmarkiem, Dominikiem Lejmanem i Kasią Przezwańską. W zamierzeniu: Anna Molska, Olaf Brzeski i na zakończenie wykład Sebastiana Cichockiego „Problemy z zapamiętywaniem nowego materiału, czyli w poszukiwaniu polskiego pierwiastka w sztuce XXI wieku”. Po wakacjach wystawa zbiorowa, do której mam ochotę zaprosić jeszcze dodatkowych artystów i publikacja.„Tarnów - 1000 lat nowoczesności” to coś zupełnie innego, ale gdyby nie Alfabet, pewnie by do niego nie doszło. Dawid wymyślił opowieść o modernistycznym potencjale Tarnowa, przedstawioną na tle tutejszej architektury.
Kluczową częścią będzie „odkrycie” Mościc - architektoniczno-urbanistycznego projektu z lat 20-tych, ale też kilku architektonicznych perełek z lat 50. i 70. Poza tym, projekt będzie zawierał najciekawsze punkty z współczesnej historii miasta odnoszące się do projektowania przyszłości, jak futurologiczne projekty urodzonego w Tarnowie Jana Głuszka Dagaramy – architekta-wizjonera chorego na schizofrenie. W tym roku w Mościcach powstanie rzeźba Wilhelma Sasnala, która symbolicznie otworzy „nowoczesne” czytanie historii miasta. Jeszcze w tym roku razem z Wydawnictwem 40000 malarzy wydamy przewodnik po mieście, który będzie zaproszeniem do Tarnowa i zapowiedzią przyszłorocznej wystawy. W książce znajdą się m.in. archiwalne zdjęcia, współczesna dokumentacja architektury Nicolasa Grospierre’a i Jana Smagi, tekst Zbigniewa Warpechowskiego o Głuszaku (z którym razem studiował i któremu zawdzięcza to, że porzucił architekturę na rzecz performensu), opowiadanie Jacka Dukaja, który też mieszka w Tarnowie i wiele innych niespodzianek.
18 maja, 2010
Bęc Zmiana i 40 000 Malarzy od czwartku na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie
O naszej książce napisano już wiele (m.in. recenzje i notatki w dodatku „Kultura”„Dziennika. Gazety Prawnej”, w „Gazecie Wyborczej”, „Newsweeku”, „Aktiviście”, „Elle Decoration” i „Twoim Stylu”).
Natomiast debiutująca na targach książka Mikołaja Długosza to już jego trzeci album (po „Ładnej pogodzie” i „Real Foto”. Praca z tego drugiego projektu została opisana w naszej książce „77 dzieł sztuki z historią”). Tym razem Mikołaj wziął na warsztat fotografie "pakszotowe" powstałe w 1994 roku na potrzeby druków promocyjnych. W ten sposób Mikołaj zaprezentował pochodzące z epoki definiowanej przez turbokapitalistyczne przyspieszenie Planu Balcerowicza, marzenia o towarach i konsumpcji, rzeczy dostępnych po okazyjnej cenie i w dużej ilości w sieciach hipermarketów. Prace z tego cyklu będzie można oglądać od 17 czerwca w galerii M2 w Warszawie.Serdecznie zapraszamy od czwartku na stoisko Bęc Zmiany i 40000 Malarzy!
czas: 20-23 maja w godzinach 10.00-18.00
premiera albumu „1994”: 20 maja, czwartek, godzina 18.00
spotkanie autorskie K.Masiewicza i P.Bazylko : 21 maja, piątek, od godziny 18.00
miejsce: stoisko 264, sektor B
Międzynarodowe Targi Książki, PKiN, pl. Defilad 1, Warszawa
15 maja, 2010
Od Alma Art do ArtBazaar Records
W dekadzie stanu wojennego, Solidarności, Gruppy, Neue Bieriemiennost powstał projekt łączący muzykę ze sztuką. Artyści, muzycy blisko związani z Galerią RR tworzyli muzykę, która podczas różnego rodzaju wernisaży, koncertów odtwarzana była w galerii towarzysząc ich własnym projektom lub też wystawom innych artystów. Muzyka ta, m.in. Andrzeja Bieżana, Andrzeja Mitana, Krzysztofa Knittla, Jubileuszowej Orkiestry Helmuta Nadolskiego czy też Jarosława Kozłowskiego została potem wydana na dziewięciu płytach winylowych. Równie ważne jak muzyka były w tym projekcie okładki. Zaprojektowali i wykonali osobiście wybitni artyści: Edward Krasiński, Andrzej Szewczyk, Ryszard Winiarski, Tadeusz Rolke czy Włodzimierz Borowski.
Tak narodził się projekt całkowicie dziś zapomniany, przez niektórych odbierany gdzieś na pograniczu legendy.
ArtBazaar Records nawiązując do tamtego projektu ma zamiar udostępniać muzykę tworzoną w chwili obecnej przez najmłodsze pokolenie artystów. Nie zmieniliśmy medium za pomocą jakiego można słuchać muzyki. Pozostajemy przy najlepszym nośniku, najwierniej oddającym zapisane dźwięki, przy bezpośrednim kontakcie z płytą i okładką – płycie winylowej.
W kolejnych odcinkach m. in. – o pierwszych artystach, których płyty wyda ArtBazaar Records, o cenzurze okładek płytowych w PRLu, o projektach graficznych Wilhelma Sasnala, Tomka Kowalskiego, Zbigniewa Libery, płycie z projektu Nova Popularna. Zapraszamy.
14 maja, 2010
Krakowskie spotkanie wokół "77 dzieł sztuki z historią" już w sobotę 15 maja

Wszystkich mieszkańców Krakowa i okolic zapraszamy tuż przed Nocą Muzeów zapraszamy na spotkanie promujące naszą najnowszą książkę „77 dzieł sztuki z historią” (Bęc Zmiana i 40 000 Malarzy, Warszawa 2010) .
W dyskusji udział wezmie Maria Anna Potocka, krytyczka i teoretyczka sztuki, w latach 2002 - 2010 szefowa Bunkra Sztuki, W 2010 roku otrzymała nominację na stanowisko dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. Będę także ja, Piotr Bazylko, jako współautor książki. Spotkanie poprowadzi Martyna Sztaba .
Czas: 15 maja (sobota), g. 18.00
Miejsce: Galeria Delikatesy, ul. Sarego Józefa 20/1, Kraków
13 maja, 2010
Organizatorzy akcji Obywatele Kultury szukają wolontariuszy na Noc Muzeów
Ponadto na Festiwalu DocReview – kina KINOTEKA i MURANÓW (do 16 maja), w teatrach i kinach warszawskich przed i po spektaklach, seansach, w ciągu tygodnia i weekendy. Dla chętnych także na mieście.
Szczegóły akcji:
Obywatele Kultury, porozumienie ponad 500 najwybitniejszych polskich twórców i menedżerów kultury oraz stowarzyszeń twórczych i forów obywatelskich, 25 lutego wystosowało apel o zwiększenie wydatków państwa na kulturę do wysokości co najmniej 1% budżetu. Aby postulat nasz był słyszalny, chcemy – jak w przypadku obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej – zebrać co najmniej 100 tysięcy podpisów poparcia pod petycją do Prezesa Rady Ministrów. Świetną do tego okazją jest Noc Muzeów, kiedy kilkaset tysięcy ludzi w Polsce odwiedza muzea i inne miejsca kultury, potwierdzając tym samym, że kultura jest polskiemu społeczeństwu potrzebna.
To kultura jest zdolna wykreować wizję rozwoju, której Polsce ciągle brakuje. Od 1989 roku kultura jest obiektem łatwych oszczędności państwa, które nie potrafi dostrzec cywilizacyjnych i rozwojowych wartości inwestycji w kulturę i edukację. W roku 2010 w budżecie państwa przeznaczono na kulturę – a to oznacza: na rozwój kreatywności, podnoszenie jakości życia, kształtowanie zdolności pozwalających mierzyć się z nowymi wyzwaniami – jedynie 0,36%. Konstytucyjny dostęp do kultury staje się dobrem nielicznych, mimo że tak łatwo daje się sprawiedliwie podzielić.
O co apelujemy do Prezesa Rady Ministrów?
- o jak najszybszą zmianę zasad finansowania kultury i edukacji kulturalnej w Polsce;
- o przeznaczenie 1 procentu budżetu na kulturę do dyspozycji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego;
- o zmianę przepisów skarbowych pozwalającą na to, aby 1 procent z odpisów CIT i PIT mógł być przekazywany na cele kulturalne i edukacyjne – tak jak dzieje się to z wielką korzyścią społeczną w przypadku organizacji pożytku publicznego;
- o utrzymanie stałego, zapisanego w ustawie procentu na kulturę z podatku od gier losowych i zakładów wzajemnych;
- o przejrzystość procedur i procesu stanowienia prawa, zwłaszcza o otwarte konsultacje społeczne, przejrzyste zasady dysponowania środkami publicznymi i czytelne zasady wyboru na stanowiska dyrektorskie w instytucjach publicznych.
Mądrze zainwestowany 1% pozwoli przywrócić w szkołach edukację dla kultury, walczyć z funkcjonalnym analfabetyzmem i wykluczeniem. Dążymy też do reformy podziału środków finansowych na kulturę. Demokratyczny, społecznie użyteczny i społecznie kontrolowany system podziału środków zapobiegnie marnotrawieniu środków na biurokrację i doraźne cele. Zakres i skala zmian, jakie w Polsce się dokonują, zależy od ludzi z wyobraźnią i ludzi zdolnych władać powszechną wyobraźnią.
Swoje uczestnictwo w akcji można zgłaszać do Pauliny Rymkiewicz, p.rymkiewicz@gmail.com, tel. 509 921 814
Natomiast petycję można również podpisać na stronie internetowej www.obywatelekultury.pl
WEJDŹ NA www.obywatelekultury.pl I ZŁÓŻ SWÓJ PODPIS!!
12 maja, 2010
Z półki kolekcjonera - „Dust Snow”
Książeczka „Dust Snow” jest dokumentacją projektu Zimowego Parku Rzeźby, który odbył się w jeden z zimowych dni w Parku Wilsona w Poznaniu. Piotr Łakomy, pomysłodawca „Dust Snow” tak pisze o swojej kocepcji: “Wyobraź sobie white cube który jest parkiem rzeźby, otwarta przestrzeń parku, który jest white cube'em. „Dust Snow” to twór bez budżetu, bez dnia otwarcia, bez daty zakończenia. Efemeryczność „Dust Snow” sprawi, że obróci się w pył prędzej nim stopnieje śnieg.” Dokumentacji fotograficznej towarzyszy tekst Sebastiana Cichockiego. W „Dust Snow” udział wzięli: Daniel Keller/Nik Kosmas (Aids-3D), Honza Zamojski, Jakub Czyszczoń, Juliette Bonneviot, Katarzyna Bura, Magdalena Starska, Magnus Clausen, Peter Larsen, Piotr Łakomy, Samuel François.


Tekst: Sebastian Cichocki
Fotografie: Kamil Strudziński
Tłumaczenie: Marcin Turski
Projekt graficzny: Honza Zamojski
Wydawca: MORAVA, www.moravabooks.com
ISBN: 978-83-926924-2-3
nakład: 100
język: angielski
cena: 25 PLN + koszty przesyłki
11 maja, 2010
Christie's sprzedaje dziś prace z kolekcji Michaela Crichtona
Powszechnie było wiadomo, że od kilkudziesięciu lat Crichton, autor „Parku Jurajskiego”, „Zachodzącego słońca” czy „Kongo”, ale i scenariusza do "Ostrego dyżuru", był znanym kolekcjonerem. Co roku znajdował się na liście 200 najważniejszych kolekcjonerów świata, ogłaszanej przez miesięcznik ARTNews. Na dzisiejszej aukcji w nowojorskim domu aukcyjnym Christie’s (we wtorek w nocy czasu warszawskiego) wystawionych zostanie trzydzieści prac z jego kolekcji.

Gwiazdą kolekcji Crichtona była niewielka praca Jaspera Johnsa „Flag” z 1960-66 roku, jedna z nielicznych amerykańskich flag, z których zasłynął przecież Johns, która była w rękach prywatnych. Flaga, kupiona od artysty w 1973 roku, wisiała dumnie nad kominkiem w domu pisarza w Beverly Hills. Teraz trafi na aukcję. Czy pobity zostanie dotychczasowy rekord cenowy Johnsa, osiągnięty za pracę „Figure 4” w maju dwa lata temu, na aukcji, też w nowojorskim Christie’s? Rekord ten wynosi 17,4 miliona dolarów, a estymacja pracy należącej do Crichtona, 10-15 milionów dolarów. Według niepotwierdzonych informacji większą wersję flagi niedawno kupił właściciel funduszu hedgingowego Steven Cohen od syna słynnego galerzysty Leo Castellego. Miała ona kosztować, według mediów, 100 milionów dolarów.

Oprócz tej pracy Johnsa będzie można kupić jeszcze inne prace tego artysty, a także kilka świetnych prac Roberta Rauschenberga. Na szczególną uwagę zasługuje „Studio painting” z 1960-61 roku, które zostało kiedyś kupione u słynnego Leo Castellego i dziś ma estymację 6-9 milionów dolarów. Również ciekawie może wyglądać licytacja płótna Agnes Martin „Untitled #14” z 1996 roku, które ma estymację 1,2-1,8 miliona dolarów.

Oprócz tych prac do kupienia będą dzieła Jeffa Koonsa, Andy Warhola, Andreasa Gursky’ego, Eda Ruschy i wielu innych artystów. Dom aukcyjny przewiduje, że ceny prac z kolekcji Michaela Crichtona powinny dziś osiągnąć łącznie 60 milionów dolarów. A jutro, we środę, na porannej aukcji w Christie’s, sprzedawane będą drobniejsze prace z kolekcji tego znanego pisarza.
Na zdjęciach prace Jaspera Johnsa, Roberta Rauschenberga i Agnes Martin z kolekcji Michaela Crichtona.
10 maja, 2010
Z półki kolekcjonera - Urban Interventions

W publikacji wśród około setki artystów możemy odnaleźć też czwórkę Polaków. Obok takich nazwisk jak Mark Jenkins, Tazro Niscino, czy Brat Downey znaleźli się Peter Fuss, Saatchi & Saatchi Poland, NeSpoon, oraz Kamila Szejnoch. Akcja tej ostatniej trafiła na okładkę wydawnictwa. Artystka zawiesiła huśtawkę na palcach nobliwej rzeźby Berlinga w Warszawie. Taka gra z pomnikiem jest zdaniem autorki dialogiem z komunistyczną propagandą, której owoce wciąż można oglądać na ulicach czy w parkach, przechodząc obok kolejnych monumentalnych pomników "wielkich ludzi". Mocnym akcentem są wrzuty NeSpoon. Podopieczna Fundacji Sztuki Zewnętrznej Marcina Rutkiewicza i Elżbiety Dymnej pokazuje w jaki sposób można potraktować zabytek w piękny, a zarazem mocno nielegalny sposób.. W albumie znalazły się także bilboardy Petera Fussa „this means love- this means peace”, które na czarnym tle zestawiały arabskie napisy z ich odpowiednikami w języku angielskim – miłość i pokój. W tym samym rozdziale, bo książka podzielona jest na kilka tematów według, których autorzy dzielą interwencje, znalazła się akcja „Wolność słowa na Białorusi” Saatchi&Saatchi Poland. W rozdziałach Attachments i Natural Ways można odnaleźć charakterystyczne i rozpoznawalne ingerencje Krystiana Trutha Czaplickiego. Przypominające naturalne zjawiska (grzyb, osady solne, stalaktyty) białe geometryczne figury, które TRUTH umieścił na budynkach w Łodzi i Wrocławiu silnie kontrastują z wesołą, kolorową estetyką tego typu działań.
Album kompiluje i pokazuje wydarzenia, o których większość nie tylko zainteresowanych czytała, jak i tych do których naprawdę ciężko dotrzeć. Ponadto większość z artystów udostępniła w książce adresy swoich stron czy blogów, co pozwala na głębsze wejście w sztukę konkretnej osoby czy grupy. Album to przede wszystkim świetna i dobrze wydana promocja sztuki zewnętrznej i kolejny krok w społecznej akceptacji tego typu działań.
Tekst: Alek Hudzik
08 maja, 2010
Krzysztof Bednarski zrealizuje pomnik Fryderyka Chopina w Wiedniu

Oto opis zwycięskiej pracy:
Projekt pomnika Fryderyka Chopina „La note bleue” odnosi się do słów George Sand, która w muzyce Chopina dostrzegła niezwykłą „niebieską nutę”, synonim geniuszu i tajemnicy natchnienia twórczego. Projektowany pomnik wizualizuje ów moment kreatywnego napięcia, a zarazem rezonansu, współbrzmienia dźwięku i barwy (koloru). Typ przedstawienia wywodzi się z tradycji profilowych wizerunków i portretowych siluett,modnych w okresie romantyzmu. Charakterystyczne ujęcie profilu kompozytora, jest wizerunkiem łatwo rozpoznawalnym, prostym i symbolicznym. Pozwala zachować wymóg statuaryczności, a zarazem rozwiązać pomnik środkami sztuki nowoczesnej. Proponowane środki artystyczne zmierzają ku uniwersalizmowi formy, tak jak uniwersalna „ponad stylistyczna” jest muzyka Chopina.
Pomnik składa się ze spiżowej, profilowej sylwetki wraz z rozwiniętym przestrzennie symbolem kreatywnych mocy, spoczywających na marmurowej kompozycji, nawiązującej układem do form klawiatury.
07 maja, 2010
Wróblewski gorąco przyjęty w Van Abbemuseum
Dzisiaj zapraszamy na fotorelację.

06 maja, 2010
Targi VIENNAFAIR 2010 rozpoczęte - osiem polskich galerii
Dzięki pomocy finansowej austriackiego Erste Banku w targach bierze udział wyjątkowo dużo galerii z Europy Środkowo-Wschodniej. Do Wiednia przyjechało 5 galerii węgierskich i słoweńskich, cztery rumuńskie (w tym najlepsze Plan B i Mihail) oraz słowackie, po jednej z Litwy, Łotwy i Estonii, Serbii i Chorwacji. Nie ma, co ciekawe, żadnej galerii czeskiej. Najlepsza galeria z Pragi, hunt kastner, która zakwalifikowała się na targi Art Basel, zrezygnowała z udziału w VIENNAFAIR.
Bardzo licznie w Wiedniu pojawiły się też polskie Galerie. Jest ich, zależnie od tego, jak je liczyć, od sześciu do ośmiu. Dlaczego tak różnie można liczyć „polską obecność” w Wiedniu? Otóż oprócz galerii mających swoje siedziby w Polsce, w VIENNAFAIR biorą udział także dwie polskie galerie mające swoje siedziby w Berlinie – Collectiva i Żak/Branicka. O ile tę pierwszą galerię organizatorzy zakwalifikowali do galerii polskich, to ta druga znalazła się wśród galerii niemieckich.
Jakie jeszcze polskie galerie mają swoje stoiska w Wiedniu? Są to cztery galerie z Warszawy (Fundacja Profile, Leto, lokal_30 i Program) oraz dwie z Poznania (Piekary i Pies).
Co pokazują poszczególne Galerie na VIENNAFAIR? Na początek może polskie galerie z Berlina. Galeria Żak/Branicka pokazuje wideo Katarzyny Kozyry i Agnieszki Polskiej oraz rysunki i obiekty Szymona Kobylarza i fotografie Zofii Kulik.
Collectiva pokazuje prace m.in. Katarzyny Szeszyckiej, której wystawa właśnie trwa w galerii.
Z kolei warszawska Fundacja Profile pokazuje fotografie Zbigniewa Libery z serii „Gay, Innocent and Heartless”, a także prace duety Alicja Karska & Aleksandra Went.
Galeria Leto do Wiednia zabrała obiekty i zdjęcia Wojciecha Bąkowskiego, a także prace jego przyjaciela z poznańskiego Penerstwa, Konrada Smoleńskiego oraz Grzegorza Drozda.
Lokal_30 pokaże prace Anny Baumgart i Agnieszki Kurant (przypomnijmy, że wspólnie przygotowały one „Wielokropek” nad warszawską ulicą Chłodną) oraz Jana Mioduszewskiego i Małgorzaty Szymankiewicz.
Z kolei Program rysunki Mariusza Tarkawiana oraz projekty śląskich artystów z grupy Ośmiornica – Michałów: Gayera i Smandka.
Z Poznania na VIENNAFAIR trafią prace profesorów poznańskiej ASP: Jana Berdyszaka i Izabelli Gustowskiej, a także fotografie młodej fotografki Magdy Hueckel. Z kolei Pies do Wiednia zabrał prace Łukasza Jastrubczaka, Ryszarda Góreckiego, Krzysztofa Kaczmarka oraz Marty Tomasik. 
Tak jak pisałem, wiedeńskie targi, najlepsza okazja, by przyjrzeć się, co ciekawego dzieje się w środkowoeuropejskich galeriach, potrwają do niedzieli włącznie.
Na zdjęciach prace: Agnieszki Polskiej, Katarzyny Szeszyckiej, Zbigniewa Libery, Wojciecha Bąkowskiego, Małgorzaty Szymankiewicz, Michała Gayera, Magdy Hueckel i Łukasza Jastrubczaka.
05 maja, 2010
Pablo Picasso odzyskał miano najdroższego artysty świata
Obraz Paula Picassa „Nu au Plateau de Sculpteur”, namalowany w ciągu jednego dnia w marcu 1932 roku stał się najdroższym dziełem sztuki sprzedanym na aukcji. Na wczorajszej aukcji Sztuki impresjonistycznej i współczesnej w nowojorskim domu aukcyjnym Christie’s anonimowy nabywca zapłacił za niego 106,5 miliona dolarów. Praca przedstawiające Marie-Thérèse Walter, kochankę malarza, zawiera także w błękitnym tle autoportret malarza.Tak więc osiągnięty 3 lutego rekord w londyńskim domu aukcyjnym Sotheby’s przetrwał zaledwie trzy miesiące. Wtedy to sprzedana została rzeźba Alberto Giacomettiego „Walking Man I” za 104,3 miliona dolarów. Co ciekawe, praca Giacomettiego zastąpiła na czele listy najdroższych prac sprzedanych na aukcji obraz „Garcon a la Pipe” właśnie Pablo Picassa.
Gdy Christie’s ogłosił, że na majowej aukcji będzie sprzedawał obraz Picassa, to znawcy rynku spodziewali się, że może paść rekord osiągnięty zimą w Londynie. Aukcja trwała równo 8 minut i 6 sekund i uczestniczyło w niej sześciu kolekcjonerów. Zwycięzca aukcji licytował przez telefon.
Obraz był w kolekcji zmarłej w listopadzie ubiegłego roku Frances Lasker Brody. Ostatni raz pokazywano go publicznie w 1951 roku, kiedy został kupiony przez małżeństwo Sidney’a i Frances Brody.
Na zdjęciu: w ramach promocji dom aukcyjny Christie’s odtworzył, jak wyglądał salon Frances Lasker Brody, gdy wisiał w nim obraz Pabla Picassa
03 maja, 2010
ArtBazaarTV – „Tropiki” Łukasza Jastrubczaka w Galerii Pies
"Tropiki" to pierwsza indywidualna wystawa Łukasza Jastrubczaka w Galerii Pies. Na wystawie można zobaczyć najnowsze prace Łukasza - zdjęcie powstałe w Liverpoolu, film który został nakręcony w Nowym Jorku i kilka prac stworzonych w Zielonej Górze, na ulicy Kossaka, gdzie znajduję się dom rodzinny artysty. Niezależnie od miejsca, Łukasz posługuje się prostymi środkami, prace wykonane są z tanich i pospolitych materiałów a jego efemeryczne akcje i interwencje w najprostszy sposób rejestrowane kamerą wideo.
Wystawę można zobaczyć do 18 maja. Kuratorem wystawy jest Dawid Radziszewski.
Materiał video dzięki uprzejmości Galerii Pies w Poznaniu.







