29 sierpnia, 2007

Czaszka Hirsta sprzedana, tylko nie bardzo wiadomo, komu


Diamentowa czaszka Damiena Hirsta w końcu znalazła nabywcę – za 50 milionów funtów (ponad 100 milionów dolarów) w gotówce kupiła ją nieznana bliżej „grupa inwestycyjna”, podała amerykańska agencja prasowa Bloomerg, powołując się na menedżera brytyjskiego artysty.
Przypomnijmy, że tworząc tę pracę „For the Love of God” Hirst z jednej strony zakpił sobie z rynku sztuki, udowadniając, że sprzedać może wszystko, z drugiej zaś przeszedł do historii jako najdroższy żyjący artysta. Praca ta bowiem, składająca się z platynowego odlewu czaszki inkrustowanego 8601 brylantami, stała się jedną z najdroższych prac w historii sztuki, a zdecydowanie najdroższą sprzedaną pracą żyjącego artysty.
Menedżer Hirsta, Frank Dunphy nie chciał ujawnić, kto kupił pracę. Powiedział tylko, że za pracę galeria White Cube otrzyma 50 milionów funtów gotówką, a sprzedaż nastąpi za 3-4 tygodnie, gdy galeria i nowi właściciele uzgodnią wszystkie kwestie papierkowe. Zaprzeczył informacjom The Art Newspaper, że galeria, by sprzedać pracę, obniżyła cenę do 38 milionów funtów.
Najdroższą pracą Hirsta była do tej pory praca „Lullaby Spring”, o której pisaliśmy tutaj, sprzedana za 9,7 miliona funtów na aukcji w Sotheby’s w czerwcu tego roku.
Generalnie wystawa prac Hirsta w dwóch londyńskich galeriach latem tego roku była wielkim sukcesem komercyjnym. Łącznie sprzedano prace tego artysty (bez pieniędzy za „For the Love of God”) za 130 milionów funtów (ponad 261 milionów dolarów). Prace kupiło pięć muzeów (w tym dwa amerykańskie) i czołowi kolekcjonerzy prywatni. Nie zabrakło też „celebrities”, którzy bardzo lubią chwalić się posiadaniem prac tego artysty. Znany wokalista George Michael kupił pracę „Saint Sebastian Exquisite Pain” – zamkniętego w formalinowym akwarium czarnego cielaka, skrępowanego i przeszytego strzałami jak Święty Sebastian. Praca ta kosztowała 3,5 miliona funtów.
O pracy Damiena Hirsta na Artbazaar można przeczytać również tutaj i tutaj.

2 komentarze:

Blazej Pieczynski (buari.com) pisze...

Teraz Hirst powinien rozkruszone diamenty zmieszać z farbami olejnymi i namalować dzieło warte tym razem 100 milionów funtów.

Anonimowy pisze...

udzialowcem owej "tajemniczej" grupy inwestycyjnej jest nie kto inny tylko damien hirst.