07 listopada, 2011

Dwa obrazy Jakuba Juliana Ziółkowskiego do kupienia na nowojorskiej aukcji

Trwają już ostatnie w tym roku aukcje sztuki najnowszej w Nowym Jorku. Oprócz wielu głośnych dzieł licytowane będą również prace polskich artystów – w tym, dopiero po raz drugi, na aukcjach, obrazy Jakuba Juliana Ziółkowskiego.

I to od razu do kupienia w domu aukcyjnym Phillips de Pury 8 listopada na aukcji „Contemporary Art Part II” (czyli „dziennej”) będą dwie wczesne prace Ziółkowskiego. Obie pochodzą z tego samego źródła, obie były wystawiane na wystawach w Kunstverein w Bielefeld i Norymberdze w 2006 (wspólnie z Michałem Budnym i Sławomirem Elsnerem). Obie prace mają podobne wymiary (ok. 57x48 cm) i taką samą estymację 10-15 tysięcy dolarów ( 32-48 tysięcy złotych). Obie też mają ciekawą historię – „Szpieg” był również reprodukowany w katalogu „Hokaina” z wystawy w warszawskiej Zachęcie. Natomiast drugi obraz, ze znanego cyklu zarastającej pracowni, jest o tyle ciekawy, że są na nim „namalowane” inne obrazy, które wzięły udział w wystawach w Niemczech, jak choćby dom na pierwszym planie.

Prace Ziółkowskiego dotąd raz tylko pojawiły się na aukcjach – niewielka praca (35x30 cm) z wystawy w Hauser&Wirth w Londnie pojawiła się na aukcji w Christie’s w marcu 2010 roku i osiągnęła cenę 6 tysięcy funtów (około 30 tysięcy złotych).

Wielkorotnie pojawiały się na aukcjach już prace Wilhelma Sasnala. Tym razem w Phillips de Pury do kupienia będzie portret syna artysty, Kacpra. Ta niewielka (35x27 cm) była pokazywana na wielkiej wystawie Sasnala w muzuem K-21 w Dusseldorfie na przełomie 2009 i 2010 roku. Estymacja tej pracy to 10-15 tysięcy dolarów.

Na aukcji w Phillips będą również licytowane prace dwójki polskich artystów starszego pokolenia. Wysoka na prawie 3 metry krocząca figura z brązu Magdaleny Abakanowicz, przygotowana na Biennale w Vancouver ma estymację 90-120 tysięcy dolarów (283-378 tysięcy złotych), a brązowa rzeźba „Eos Bendato Maquette” Igora Mitoraja 20-25 tysięcy dolarów (63-79 tysięcy złotych). Wpływy ze sprzedaży obu tych prac (jak również i prac innych artystów) będą przeznaczone właśnie na zorganizowanie biennale w tym kanadyjskim mieście.

Na zdjęciach: obrazy Jakuba Julian Ziółkowskiego („Spy” i „Bez tytułu”) oraz Wilhelma Sasnala

06 listopada, 2011

Tribute to Fangor w BWA Warszawa

Wczoraj podczas wernisażu w BWA pobilismy nasz frekwencyjny rekord. Fangor przyciągnął tłumy. Dziękujemy za spotkanie. Zapraszamy do galerii.






















Zdjęcia ArtBazaar

04 listopada, 2011

Populista – Waliszewska na okładkach nowej serii muzycznej

Bohaterowie prac Aleksandry Waliszewskiej zostali twarzami nowej serii płytowej - Populista. Płyty, wydawane przez Bôłt (http://boltrecords.pl), są poświęcone (nad)interpretacji kompozycji. Pierwsze trzy albumy zawierają: nowatorskie wykonanie cyklu pieśni Roberta Schumana "Dichterliebe", muzykę zagraną na podstawie partytury graficznej "Ludwig van" Mauricio Kagela oraz rejestrację odtworzenia utworu Luca Ferrariego "Cycle des souvenirs".




Michał Libera, pomysłodawca przedsięwzięcia, opracował też specjalny słownik (http://patakaind.blogspot.com/2011/09/populista-presents-dictionary.html), który komentuje idee związane z serią.



Wybór prac Waliszewskiej nie jest przypadkowy. Są to portrety bo każda płyta jest poświęcona jednemu kompozytorowi, dla Libery znaczący był też fakt, że wygląd bohaterów przywołuje przeszłe czasy, a seria ma dotyczyć właśnie przeszłości. Ważne było przy tym, że to przeszłość w jakiś sposób zniszczona, zniekształcona, co przypomina o praktyce interpretacji, która jest pewnym przekształcaniem. Minimalistyczny projekt okładek jest dziełem Piotra Bukowskiego, stale współpracującego z Bôłt.




Płyty będzie można wkrótce nabyć w sklepie MonotypeRec. (http://sklep.monotyperecords.com)


(tekst i zdjęcia Piotrek Tkacz)

02 listopada, 2011

"Tribute to Fangor" - wernisaż warszawskiej wystawy już w sobotę


Przypominamy (tym, którzy to już zauważyli) i informujemy (tych, którzy nie czytali bloga w ubiegłym tygodniu), że w najbliższą sobotę w galerii BWA Warszawa na Saskiej Kępie odbędzie się wernisaż naszego najnowszego projektu ArtBazaar - „Tribute to Fangor”. Jedenaścioro artystek i artystów młodego pokolenia przygotowało prace, które odnoszą się do najsłynniejszych prac Wojciecha Fangora – jednego z najwybitniejszych żyjących polskich malarzy. Wystawie towarzyszy katalog wydany w limitowanej edycji 100 egzemplarzy oraz 30 teczek z pracami wszystkich artystów biorących udział w projekcie.

Tribute to Fangor, wernisaż: sobota, 05.11, godz. 19.00, BWA Warszawa, ul. Jakubowska 16, Dom Funkcjonalny

Artystki i artyści biorący udział w projekcie: Agata Bieńkowska, Michał Chudzicki, Mikołaj Długosz, Kuba Dąbrowski, Przemek Dzienis, Maciej Landsberg, Sławomir Pawszak, Mateusz Sadowski, Paweł Sysiak, Małgorzata Szymankiewicz i Iza Tarasewicz.
Wybrane prace z projektu można również obejrzeć na stronie http://tributetofangor.blogspot.com/

31 października, 2011

“Umiłowanie życia” Piotra Bosackiego w Stereo

Ostatnie filmy (mówione) Piotra Bosackiego (Szechina, Drakula i Umiłowanie Życia) to pozycje niemalże wybitne. W pełni wybitnymi nie można ich nazwać ze względu na fakt, iż zabraknie nam skali na to co w przyszłości pokaże nam artysta. Pokaże i opowie. Przyszłe pokolenia będą nam zazdrościć, iż żyliśmy w czasach współczesnych takim artystom jak Bosacki, że mogliśmy usłyszeć i zobaczyć Szechinę w momencie jej powstania. To trochę tak jak zobaczyć „Zatopione Miasto” Wróblewskiego pod koniec lat 40tych w Krakowie. No właśnie nie tu i teraz ale w tamtym powojennym czasie i miejscu. Stereo to dobre miejsce na oglądanie Bosackiego. Sam artysta powiedział tak:

Będę mówić tu o moich ostatnich filmach. Mam takie wrażenie, że nawet gdy buduję jakąś “poważną wypowiedź”, albo konstrukcję “czysto abstrakcyjną”, to - czy tego chcę, czy nie – bez przerwy dowcipkuję. (Stwierdzam to całkowicie poważnie). Przyjmuję, że język mówiony (mowa ludzka) jest największą zdobyczą ewolucji królestwa zwierzęcego. Natomiast tyglem ewolucji samego języka jest dowcip. Dowcip jest dowcipem dlatego, że przychodzi z rejonów języka, o których istnieniu nie mam pojęcia. Dowcip jest niejako sensownością niedorzeczności. W tej samej mierze go rozumiem i nie rozumiem.

Gdybyśmy chcieli zbudować maszynę, układającą dowcipy, rozsądek podpowiadałby: „To niemożliwe. Skoro dowcip z zasady przekracza ramy własnej (hipotetycznej) definicji, skąd mielibyśmy wiedzieć, jak zaprogramować maszynę dowcipy układającą? Nie wiadomo było by, jaki wydać jej rozkaz”.




Jednak z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że dowcip jest zjawiskiem fizycznym. Posiadam zdolność fizycznego postrzegania dowcipu; („postrzeganie fizyczne” oznacza tu po prostu postrzeganie w sposób naturalny, a nie nadprzyrodzony). Musi zatem istnieć możliwość układu fizycznego, który dowcipy generuje. Zatem teoretycznie mógłbym taką maszynę stworzyć przypadkowo i bezmyślnie; innymi słowy - nie wiedząc, co robię. Gdybym postępował jak dziecko, które „myśli czynem”, wkłada rękę w ogień i sprawdza czy sito pływa; gdybym zestawiał ze sobą przedmioty i funkcje w sposób bezmyślny, czysto „mechaniczny”, bez konkretnej intencji; i patrzył „jak to działa?” - tylko wówczas mógłbym otrzymać maszynę o możliwościach, o których mi się nie śniło. Te możliwości byłyby jak dowcip - przychodziłyby z rejonów fizyki, o których istnieniu nie mam pojęcia.





Przypadkowe interakcje ciał są warunkiem ewolucji. Taką maszyną o możliwościach, o których mi się nie śniło, jest dzieło sztuki. Dzieło sztuki (nawet śmiertelnie poważne) zawsze ma w sobie coś gramatycznie wspólnego z dowcipem. Wynika z powyższego jasno, że w centrum moich zainteresowań leży ostatecznie język jako taki. Najistotniejsze jest to, że nie tylko “kształt świata” przesądza o kształcie zdań naszej mowy, ale również kształt zdań naszej mowy przesądza o “kształcie świata”. Ten (skądinąd oczywisty) wątek pojawił się w myśli zachodnioeuropejskiej stosunkowo niedawno, (jakieś sto lat temu). Natomiast pewne nurty mistyki żydowskiej mówią o tym właściwie od zawsze. Rabbi Akiwa używał takiego powiedzenia: “Gdyby nie było to wyraźnie zawarte w piśmie, nie można by było tego pomyśleć”. Prócz tego, że brzmi to jak dowcip, brzmi to przecież jak Wittgenstein.

Można powiedzieć, że warstwa literacka mojego tryptyku filmowego “Szechina”, “Drakula” i “Umiłowanie życia” opiera się na retoryce starego judaizmu. Ale nie chodzi tutaj o jakieś moje preferencje religijne, (bo takie właściwie nie istnieją). Chodzi o to, że język starego judaizmu wydaje mi się najbardziej naturalnym językiem fizycznego opisu świata. (Nic naturalniejszego – przynajmniej na razie – nie przychodzi mi do głowy).






Piotr Bosacki
Umiłowanie życia
Galeria Stereo
14.10-5.11.2011

Autorem zdjęć jest Mateusz Sadowski.

28 października, 2011

„CREATURE” Izy Tarasewicz w Gruzji

W przyszłym tygodniu Iza Tarasewicz otwiera swój indywidualny pokaz prac w Muzeum Narodowym Gruzji. Poprosiliśmy artystkę aby nam przybliżyła swoją wystawę, poniżej opis tego czego możemy się spodziewać.




„W języku Indian istnieje zjawisko polisyntezy, jest to wyrażanie całego zdania jednym słowem.
Tytuł wystawy jest właśnie takim słowem. Sformułowanie „istota żywa” zawiera w sobie bardzo liczne odniesienia do fundamentalnych spraw takich jak inicjowanie nowego życia czy ruchu, przemiany, rytualizacji pewnych czynności, reakcje na spadek kondycji i obumieranie. I choć to ogólne pojęcia dotyczą każdego gatunku, kultury i narodu.




Wystawa będzie moim spojrzeniem na to jak kształtują się podstawowe procesy życiowe, które są punktem wyjściowym dla wyższych potrzeb duchowych. Analizując pierwotne, instynktowne zachowania służące uchronieniu życia, chciałabym ukazać obraz przede wszystkim zjawiska wiecznej cyrkulacji i zmienności, warstwowości i przemiany, które powodują to, że istota podobnie jak historia geologiczna ziemi, charakteryzuje się olbrzymią różnorodnością. A to z kolei dowodzi, że ciągła niestabilność zjawisk tworzy obraz elastycznej istoty żywej o strukturze wymykającej się definicji.”


THE CREATURE
4.11.2011-12.11.2011
Georgian National Museum, I. Grishashvili Tbilisi History Museum, Karvasla
8 Sioni Street, Tbilisi, Georgia

Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Izy Tarasewicz

26 października, 2011

Projekt Tribute to Fangor już wkrótce w BWA Warszawa

Już w sobotę 5 listopada o godzinie 19 w galerii BWA Warszawa odbędzie się wernisaż projektu ArtBazaar „Tribute to Fangor”. Jedenaścioro artystek i artystów młodego pokolenia przygotowało prace, które odnoszą się do najsłynniejszych prac Wojciecha Fangora – jednego z najwybitniejszych żyjących polskich malarzy. Wystawa potrwa w BWA Warszawa do 20 listopada.



„ Jeśli sztukę pięćdziesięciu powojennych lat trzeba było by opisać jednym słowem, byłby to Fangor. Artysta swoimi pracami przekroczył wszystkie znane w jego czasach granice interdyscyplinarności i, co niezwykle rzadkie w sztuce polskiej, z wirtuozerią poruszał się w niezliczonej ilości konwencji artystycznych” – pisze Alek Hudzik tekście „Zabawy w Fangora” w katalogu wystawy „Tribute to Fangor”. Wojciech Fangor jest jednym z ostatnich „wielkich mistrzów”, debiutujących tuż po II wojnie światowej. To równocześnie artysta mający wiele twarzy, często zmieniający styl. Tworzący malarstwo zarówn o figuratywne, jak i abstrakcyjne.


Jak twórczość Fangora wpływa na najmłodsze pokolenie artystek i artystów – to pytanie zadaliśmy sobie i młodym artystkom i artystom, których zaprosiliśmy do projektu „Tribute to Fangor”. Efekt jest często zaskakujący. Paradoksem jest to, że mimo iż sam Wojciech Fangor niechętnie fotografował, to projekt „Tribune to Fangor” to w dużej części projekt fotograficzny.
To już czwarty projekt ArtBazaar, po „Tribute to Wróblewski”, „Nowa fala popierdala” oraz „Tribute to Krasiński”, w którym młodzi artyści odnoszą się do twórczości artystów będących „kamieniami milowymi” polskiej sztuki drugiej połowy XX wieku. Efektem działań jest zawsze wystawa (tym razem skorzystamy z uprzejmej gościnności BWA Warszawa), katalog oraz limitowana edycja teczek z pracami artystów biorących udział w projekcie. Dzięki temu ostatniemu elementowi nasze projekty trafiają „pod strzechy” do domów kolekcjonerów, którzy często żyją później z tymi pracami na co dzień. Stosunkowo niska cena teczek ma z kolei zachęcić do kolekcjonowania polskiej młodej sztuki.


Wystawie towarzyszy katalog wydany w limitowanej edycji 100 egzemplarzy oraz 30 teczek z pracami wszystkich artystów biorących udział w projekcie. Na wernisaż wystawy „Tribute to Fangor” zaprosiliśmy oczywiście samego Wojciecha Fangora, który jeśli tylko zdrowie mu pozwoli, obiecał przybyć do BWA Warszawa.




Tribute to Fangor: Agata Bieńkowska, Michał Chudzicki, Mikołaj Długosz, Kuba Dąbrowski, Przemek Dzienis, Maciej Landsberg, Sławomir Pawszak, Mateusz Sadowski, Paweł Sysiak, Małgorzata Szymankiewicz i Iza Tarasewicz. Tekst w katalogu: Alek Hudzik.

Przygotowanie wystawy: ArtBazaar i BWA Warszawa

Na zdjęciach prace Przemka Dzienisa, Malgosi Szymankiewicz, Kuby Dąbrowskiego, Agaty Bieńkowskiej i Michala Chudzickiego

24 października, 2011

ABSOLUTnie – wystawa współczesnej rzeźby abstrakcyjnej

Czym jest sztuka abstrakcyjna? W jej założeniach ukutych w początkach XX wieku jest nową strukturą wyrażającą świat ponad przedmiotowy. Czarny kwadrat Kazimierza Malewicza stał się wyznacznikiem idei czystej bezprzedmiotowości, supremacji, której znaczenie i interpretacja może być tylko jedna. Czym jest dla nas, na sto lat po Malewiczu, Kandinskym i Schoenbergu, przedmiot abstrakcyjny. Na pewno nie jest on już czystym krystalicznym uczuciem. Utopijne założenie czystych transparentnych form, które symbolizowałyby dane uczucie, zostały obalone przez przeniesienie ciężaru interpretacji na relacje między przedmiotem, a odbiorcą tego przedmiotu. Interpretacja zależy od nas samych. Tę relacje badają właśnie autorzy prac prezentowanych na wystawie ABSOLUTnie. Granice abstrakcji i świata materialnego zacierają się w pracach przedstawionych przez Przemka Przegona, który pozwala na dotknięcie Czarnego Kwadratu, modelowanie go wedle własnych potrzeb. O relacjach między biografią, naturą i abstrakcją mówi też instalacja Rafała Czajki. Abstrakcyjne formy wychodzą z organicznych, materialnych przedmiotów i tą samą drogą wracają. Na wystawie zaprezentowane zostaną jeszcze inne prace dotykające problemu absolutnej, idealnej interpretacji. Abstrakcja staje się stanem naszej percepcji. Postarajmy się w nią wgłębić.




Artyści: Rafał Czajka, Przemek Przegon, Marcin Tobiasz, Jacek Kołodziejczyk.
Tekst/Kurator: Aleksander Hudzik
Miejsce: Fundacja PSW Promocji Sztuki Współczesnej/ Galeria Program

21 października, 2011

KOT w Teatrze 8 Dnia już na dvd

Miło nam poinformować, iż ukazało się pierwsze dvd przygotowane przez ArtBazaar Records. Jest to koncert KOTa jaki 6 grudnia ubiegłego roku odbył się w Teatrze 8 Dnia w Poznaniu. Jest to zarazem drugie, po płycie winylowej z koncertem krakowskim, wydawnictwo KOTa dla naszego labelu. Tego dnia KOT wystąpił w składzie Wojtek Bąkowski, Piotr Bosacki i Przemek Sanecki.



Poznański koncert KOTa został zarejestrowany przy udziale publiczności, przy pomocy czterech kamer nadzorowanych przez Konrada Smoleńskiego. Możemy cieszyć się ze znakomitej jakości obrazu i dźwięku. Koncert powstał dzięki pomocy i życzliwości wielu osób, którym zależał, aby to wydarzenie odbyło się w Poznaniu i zostało odpowiednio zarejestrowane. Szczególnie chcielibyśmy podziękować Galerii Stereo w Poznaniu, która jest współautorem tego wydarzenia.

Program koncertu tego szczególnego dnia wyglądał następująco:

Depesz czy Rap
Kły
Elektryczne Myśli
Mamnaganne
Krzaki Bandy
Buty i Szkła
Szczękościsk
Wnuk na grobie
Rozlewiska
Łzy Matki

Kolekcjonerska edycja limitowana (10 plus 2 ap) posiada ręcznie wykonaną okładkę przez Wojtka Bąkowskiego. Edycja standardowa ukaże się pod koniec przyszłego roku.

KOT w Teatrze 8 Dnia
Zdjęcia/montaż: Konrad Smoleński
Kamery: Konrad Smoleński, Bartosz Górka, Maciej Włodarczyk, Maciej Stępień
Realizacja dźwięku: Michał Kupicz
Mix: Dawid Szczęsny
Tłumaczenie tekstów: Agnieszka Wąsowska
Czas: 51 minut 40 sekund

20 października, 2011

Konrad Smoleński wygrywa Spojrzenia 2011

Dosłownie kilka minut temu ogłoszone zostały wyniki tej edycji konkursu Spojrzenia. Na scenie pojawił się Wojtek Bąkowski, w ręce trzymał słynną już swoją siateczkę z której zgrabnie wyciągnął kartkę z nazwiskiem zwycięzcy. Nagroda min. za „subtelne wykorzystanie dźwięku w sztuce video, co nie jest częste w polskiej sztuce” poszła w ręce Konrada Smoleńskiego. Drugie miejsce dla Honzy Zamojskiego. Gratulujemy wszystkim!



Na zdjęciu Konrad Smoleński podczas trasy The BNNT (zdj. Dagny Nowak). Film z tej trasy już wkrótce ukaże się nakładem ArtBazaar Records

19 października, 2011

Dziś w CSW promocja albumu "Polish!" i dyskusja o promocji polskiej kultury za granicą



O książce „POLISH!” już
pisaliśmy. blisko pół roku temu. Teraz ta publikacja będzie punktem wyjścia spotkania na temat strategii promocji kultury polskiej na świecie. Ewidentnie dzięki programom „Polska Year!” czy obecnej prezydencji Polski w Unii Europejskiej w tej kwestii sporo się u nas zmieniło. Od dawna sztuka nie była na taką skalę wykorzystywana jako przedmiot politycznego marketingu i artystycznej dyplomacji. Sztuka jest narzędziem tworzenia wizerunku Polski na zewnętrz; jednocześnie mówi się, że stała się pokupnym, modnym towarem na międzynarodowym rynku. W mechanizm promocji polskiej sztuki w montowane są „podzespoły” najróżniejszych proweniencji: od krytycznej refleksji, przez techniki PR, po obliczone na eksport przedsięwzięcia biznesowe.

Spotkanie ma odpowiedzieć na pytania: Gdzie leżą granice między promocją, instrumentalizacją i utowarowieniem sztuki? Co mogą zyskać będący przedmiotem tych działań artyści? Co ryzykują? I, przed wszystkim, jaki obraz sztuki polskiej poza Polską rysuje się w wyniku rozmaitych działań promocyjnych?

A odpowiadać na te pytania będą: Monika Branicka i Joanna Żak z berlińskiej galerii Żak/Branicka, które przygotowały książkę „POLISH!”, Joanna Kiliszek, zastępca dyrektora Instytutu Adam Mickiewicza, artysta Oskar Dawicki oraz krytyk Karol Sienkiewicz. Spotkanie poprowadzi Stach Szabłowski.

A odbędzie się ono w Sali Edukacyjnej CSW Zamek Ujazdowski dziś o godzinie 18.

Ekspansja? - prezentacja albumu POLISH! oraz dyskusja o strategii międzynarodowej promocji polskiej sztuki
środa 19 października 2011, godz. 18.00, Sala Edukacyjna CSW
Uczestnicy spotkania:
Monika Branicka, Oskar Dawicki, Joanna Żak, Joanna Kiliszek, Karol Sienkiewicz
Prowadzenie:
Stach Szabłowski

18 października, 2011

Nowe miejsce Fundacji Salony w Zielonej Górze

Fundacja Salony wspólnie z sąsiadami otworzyła nowe miejsce dla kultury w Zielonej Górze. To jedna z wielu przestrzeni w dopiero co oddanym do użytku budynku przeznaczonym na cele kulturalne. Związana z Fundacją RECEPCJA, ma być miejscem, w której będą się odbywać wystawy, warsztaty, dyskusję i projekcje filmowe. Na sam początek wystawa „Krzywy Komin” z udziałem Basi Bańdy, Michała Jankowskiego, Jarka Jeschke, Aleksandry Oli Kubiak, Marka Lalko i Rafała Wilka, której kuratorką jest prezeska Fundacji Salony Marta Gendera.

Wystawa zielonogórskich artystów w Fundacji Salony odnosi się do specyfiki miejsca, w którym od trzech miesięcy pracują artyści - zaadaptowanego na potrzeby kulturalne budynku przy ul. Fabrycznej 13, należącego do kompleksu dawnej tkalni Karla Eichmanna. Prezentowane na wystawie prace przedstawiają próby odnalezienia się przez artystów na nowym terenie.



Przemieszczanie się i przeprowadzka nieodłącznie kojarzą się z rozpoczęciem kolejnego etapu życia lub twórczości. Nawiązania do historii miejsca w pracach Rafała Wilka i Michała Jankowskiego, zamknięcie archiwum przez Marka Lalko, praca nad znakiem graficznym Aleksandry Oli Kubiak oraz obrazy Jarka Jeschke i Basi Bańdy prezentowane na wystawie "Krzywy Komin" sygnalizują gotowość do podejmowania dalszych wyzwań.

Tytułowy „Krzywy Komin” nad budynkiem stojącego naprzeciw klubu Piekarni Cichej Kobiety stał się symbolem nowego miejsca na mapie kulturalnej Zielonej Góry. Wystawa będzie czynna do 15 listopada.


Fundacja Salony
ul. Fabryczna 13b
www.fundacjasalony.pl

Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości Fundacji Salony

16 października, 2011

Relacja fotograficzna Gregory Lenczuka z otwarcia wystawy Wilhelma Sasnala w Whitechapel Gallery w Londynie

W czwartek wieczorem otwarta została, jak już pisaliśmy, wystawa Wilhelma Sasnala w prestiżowej Whitechapel Gallery w Londynie. Na wernisażu nie wolno było robić zdjęć, więc to co oglądacie, to zrobione "ukradkiem" telefonem komórkowym przez Gregory Lenczuka.