Oprócz terminu, charytatywnego charakteru, często podobnego zestawu prac (ci sami artyści i te same artystki, choć prace oczywiście inne), jeszcze jednym zwornikiem spinającym te aukcje będzie znany krakowski galerzysta Andrzej Starmach, który będzie prowadził wszystkie te Aukcje.
Zwykle pierwsza w kolejności była krakowska aukcja Wielkiego Serca, zbierająca pieniądze na działalność fundacji Anny Dymnej, ale w tym roku przesunięto ją na połowę grudnia. Dlatego na „pierwszy ogień” pójdzie EXIT i jego doroczna aukcja w warszawskim hotelu Holiday Inn. Odbędzie się ona już w najbliższą niedzielę, 21 listopada o godzinie 18. W ofercie prac na tę aukcję dominują prace uznanych artystów średniego pokolenia: Tomasza Ciecierskiego, Jarosława Modzelewskiego, Ryszarda Grzyba, Pawła Kowalewskiego, Zbigniewa Libery czy Natalii Lach-Lachowicz. Mniej jest ciekawych prac artystów młodszych, z których warto wymienić choćby Sławomira Tomana, Piotra Wachowskiego czy Aleksandrę Waliszewską. Na aukcję EXIT swój obraz przekazała także swój obraz Grupa The Krasnals.

Chronologicznie następna jest aukcja „Dla Krzysia”, która odbędzie się w krakowskim Bunkrze Sztuki 3 grudnia o godzinie 17. Kolekcjonerzy będą mieli zdecydowanie większy wybór prac niż na warszawskiej aukcji – aż 185, a wśród nich prace tak uznanych artystek i artystów jak Jadwiga Sawicka, Łukasz Korolkiewicz, Piotr Lutyński, Marian Warzecha, Marek Sobczyk czy Tadeusz Rolke. Będą też prace znanych już z Warszawy członków nieistniejącej Gruppy – Jarosława Modzelewskiego czy Ryszarda Grzyba. Ale i młodsi artyści będą godnie reprezentowani – będzie monotypia Pawła Książka, praca na papierze Pauliny Ołowskiej, „płócienna” cegła Rafała Bujnowskiego czy obraz Grzegorza Sztwiertni.

Podobnie bogata jest oferta słynnej już aukcji Wielkiego Serca, która odbędzie się tydzień (i jeden dzień) później – 11 grudnia, oczywiście w Krakowie (o godzinie 17). To już 19. aukcja Wielkiego Serca i stowarzyszenie wyrobiło już sobie kontakty wśród artystek i artystów, którzy regularnie i chętnie dają prace na tę aukcję. W tym roku zrobili to m.in. Magdalena Abakanowicz, Rafał Bujnowski (kolejna cegła do kupienia), Marek Chlanda, Marta Deskur, Stefan Gierowski, Paweł Jarodzki, Jarosław Modzelewski, Marek Sobczyk i Ryszard Woźniak, Jadwiga Sawicka i Karol Radziszewski.

O miano najdroższej pracy będą zapewne walczyły dwa obrazy: Marcina Maciejowskiego „To straszne” oraz Whielkiego Krasnala „Blaszany bębenek”.
Nie pozostaje nam nic innego, jak zachęcić Państwa do sięgnięcia po portfele i karty kredytowe i szukania i licytowania swoich typów na listopadowo-grudniowych aukcjach charytatywnych.
Na zdjęciach: Ryszard Grzyb, Ta forma istnienia jest deformacją, z cyklu Zdania napowietrzne, plakietka tłoczona, 2009; Rafał Bujnowski, Bez tytułu (Cegła), olej na płótnie, 2008; Karol Radziszewski, Smutny faun, akryl na płótnie, 2010. Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości www.artinfo.pl






W tym roku Ziółkowski nareszcie pokaże swoje prace w Polsce. W maju we wrocławskiej BWA, a we wrześniu w warszawskiej Zachęcie. Szersza publiczność będzie miała też poznać go w przyszłym roku, ponieważ to właśnie Jakub zaprojektował plakat do przyszłorocznego Festiwalu Ludwiga van Beethovena (w tym roku, przypomnijmy, plakat jest autorstwa Marcina Maciejowskiego).
Na szczęście dla Christie’s na aukcji były wystawione też inne prace, jak choćby obraz „Reflection (What does your soul look like)”, który po długiej i zażartej licytacji sprzedał się za 10,2 miliona dolarów (przy estymacji 4-6 milionów dolarów). To blisko rekordu cenowego tego artysty z lutego 2007 roku, który wynosi 11,3 miliona dolarów.
Na zakończenie kolekcjonerzy mieli jeszcze aukcje w najmniejszym domu aukcyjnym z „wielkiej trójki” – Phillips de Pury. Tam niespodziewanie najdroższą pracą było dzieło japońskiej artystki Yayoi Kusamy „Infinity Nets (T.W.A) z 2000 roku, którą kupił paryski kolekcjoner Marc Simoncini. Praca sprzedała się za 842 tysiące dolarów – tyle samo co pudełko Brillo (czyli „Brillo Soap Pad Box”) Andy Warhola. Te 842 tysiące dolarów za pudełko Brillo to siedem razy więcej niż dotychczasowy rekord cenowy tej seryjnej pracy Warhola na aukcjach (dotychczas 122 tysiące dolarów, osiągnięte w 2001 roku). Łącznie w Phillips kolekcjonerzy kupili prace za 7,1 miliona dolarów, czyli w górnych granicach estymacji (5,7-8,1 miliona dolarów).
Dotychczasowy właściciel pracy Mirosława Bałki chce wykorzystać otwarcie jego instalacji rzeźbiarskiej w Turbine Hall w Tate Modern (to wyjątkowe wydarzenie już dziś) i wystawił na sprzedaż pracę „Bez tytułu” z 1991-1998 roku. Estymacja tej pracy to 15-20 tysięcy funtów (68-91 tysięcy złotych).

Z kolei w Phillips de Pury (też 17 października) dostępny będzie obraz Rafała Bujnowskiego „Bez tytułu” z 2003 roku. To obraz z „osobistej” serii Rafała, przedstawiający jego żonę, Ankę. Obraz ma estymację 3-5 tysięcy funtów (14-23 tysiące złotych).

W Sotheby’s były to rzeźba z 1934 roku Alexandra Caldera „A Cinq Morceaux de Bois”, która przebiła górną granicę estymacji na poziomie 1,8 miliona funtów i w końcu sprzedała się za 2,6 miliona funtów.
W tym domu aukcyjnym dobrze sprzedawały się również prace Andy Warhola, z których najdroższą była „Mrs. McCarthy and Mrs. Brown (Tunafish Disaster)” z 1963 roku. Obraz ten osiągnął cenę 3,7 miliona funtów, w granicach estymacji (3,5-4,5 miliona funtów).
W Phillips de Pury był to obraz Eda Ruschy „That Was Then This Is Now” z 1989 roku, który został sprzedany za 713 tysięcy funtów wobec estymacji 600-800 tysięcy funtów. Na dwóch aukcjach w Phillips de Pury zaoferowane zostały dwie prace polskich artystów – „Cmentarz” Wilhelma Sasnala na aukcji wieczornej oraz obraz bez tytułu Rafała Bujnowskiego na aukcji dziennej (obie prace pochodziły z 2002 roku). 











Inna praca Sasnala została sprzedana przez galerię Hauser&Wirth (Zurych/Londyn) za 60 tysięcy euro. W Johnen była też dostępna rzeźba Michała Budnego.

